"Czasami zastanawiam się, czy list nie wziął się z pragnienia dotknięcia kogoś, gdy było to fizycznie niemożliwe. Ale być może, to już przebrzmiałe pragnienia, dlatego list umiera (...)"
"Tęskniłam za tobą poprzez góry i morza, przez czas nasz niewspólny, przez nieobecność twoją na tym świecie, przez zły los, który mi cię zabrał, przez najdalszą dalekość, jak tylko umiałam, ale tyś był jeszcze dalszy, tyś był jak z piekieł do nieba"