 |
|
Moja skóra pogodziła się z brakiem Twojego ciepła. Moje oczy pogodziły się z brakiem Twojego widoku. Moje uszy pogodziły się z brakiem Twojego głosu. Mój nos pogodził się z brakiem Twojego zapachu. Już nawet mózg pogodził się z brakiem Ciebie, ale serce. Serce nadal nie pogodziło się z Twoim odejściem. / napisana
|
|
 |
|
Drogi są tak bardzo puste kiedy nie ma do kogo pójść. Noce są tak bardzo smutne kiedy nie ma nikogo kto zasypiałby przy naszym ramieniu. Bez tej jednej osoby nic nie jest takie jakie powinno być. Cierpienie wyżera nas od środka, a tęsknota sprawia, że nieustannie odwracamy się w tył. Miłość wcale nie jest najpiękniejszym stanem. Nie jest nim kiedy nie ma się nią z kim dzielić. Nadmiar niechcianej miłości torturuje, powoli aczkolwiek bardzo dogłębnie. Najpierw rozbija serce, później katuje myśli i duszę. Życie traci swój sens, a odnalezienie nowego wcale nie jest takie proste. Ciężko jest poukładać sobie świat kiedy wiesz, że przeszłość była lepsza, a przyszłość jest taka niepewna. Pragniesz innej rzeczywistości, bo ta, którą masz zadaje ból każdego dnia, a każdy nowo nabrany oddech wlewa siarkę w nasze płuca. Patrzysz na otoczenie zamglonym wzrokiem i czekasz aż cokolwiek się zmieni. Wszystko jest takie trudne, bo miłość, która miała uskrzydlać nas prawie zabiła. / napisana
|
|
 |
|
Nie musisz nic Ty rób co chcesz I tak skończysz tak jak na to zasługujesz Jak chcesz to grzesz Nie chcesz spokojnie leż To twoje życie siły na zamiary mierz
|
|
 |
|
W kontaktach międzyludzkich ja mam doświadczenie spore, nie spróbuję zaprzyjaźnić się z wrogiem, bo to jest chore.
|
|
 |
|
To przeszłość i słowa, które nie zostały wypowiedziane w odpowiednim czasie zniszczyły tą miłość. Żadne z nas się tego nie spodziewało, ale przyszła chwila kiedy pewność, że szczęście nas nie opuści, tak po prostu wyparowała. Nie zostało już nic, żadne z nas nie potrafiło walczyć o siebie. Byliśmy tacy marni, słabi i ciągle mijał czas, który tak bardzo oddalał nas od siebie. Upływał miesiąc za miesiącem i ani ja ani on nie był w stanie powiedzieć "przecież Cię potrzebuję, bądź przy mnie". To strach i być może duma zaciskała gardło, paraliżowała na samą myśl, że nie widzieliśmy się tak dawno, że być może nie ma już czego zbierać. Jednak moje serce nadal biło przepełnione najczystszą miłością, która tylko czekała aż będzie mogła mu się ofiarowywać. Nie było chwili kiedy myślałam, że chcę zrezygnować, bo już go nie kocham. Kocham go, nadal kocham, ale najwyraźniej nie jest to już potrzebne. / napisana
|
|
 |
|
'' Doskonale wiem co do Ciebie czuję, wiem że moja miłość to coś nieugiętego, niezaprzeczalnego. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie ale daję Ci wolność. Dowiedz się co czujesz i odezwij się do mnie. Nie naprawię tu nic sama. ''
|
|
 |
|
Dziś już nie ma tak i nie ma szans, i nara
|
|
 |
|
zbyt wiele w nas dumy, chyba
dobrze, ze pamiętasz chociaż jak się nazywam
bywa...
|
|
 |
|
pogadajmy jak kiedyś, niepotrzebny nam cud
pamiętam czas, kiedy łączyło nas wszystko
dziś łączy nas tylko to, że nie rozmawiamy
|
|
 |
|
nie ma już szans by cokolwiek zmienić,
dlatego wolę zapomnieć i w końcu życie docenić.
|
|
 |
|
Nie chcę ci mówić, jak masz żyć, jaką drogę obrać,
jaką ścieżką iść, musisz sam temu sprostać.
|
|
|
|