  |
dzis kazdy juz na problem jest głuchy.. chcesz byc wysłuchany musisz pakiet rozmów kupic ^ ^
|
|
  |
mówią siema pytają "jak jest?" mowie siema spoko nara i z fartem.. male kłamstwo ale daje rezultaty taki typ bo nie lubie sie tłumaczyć ^ ^
|
|
  |
łzy padają jak krople deszczu częściej niz cokolwiek a wielu ludzi uświadamia sobie ze ma problem.. słuchaj nie jest mi wygodnie z kłamstwem na ustach a najszczerszy człowiek to gdy flaszka pusta.. istnienie zycia ja pierdole ten sens chodz mam nadzieje ze szczęście gdzieś tu jest.. czai sie jak gwałciciel w ciemnej ulicy nie masz tego co chcesz ale możesz na to liczyc.. to nadzieja kiedy wpadasz w dolek i nie mozesz sie podnieść choc nikt tu nie mysli zeby wygrać wojnę z samym z soba bo jestes losu przeciwnikiem kiedy narzekasz i pieprzysz zycie.. patrze na rzeczy ulotne cyk cyk i aparat chwyta.. w tle bit kojaca muzyka.. na ścianie fotografie wiszą do dzisiaj.. czastka nas.. cząstka życia.. spójrz na uśmiech dziecka ktory mówił ze wszystko będzie dobrze i wydawałoby sie ze nie ciebie dotyczył problem choc wszystko rozpoczyna sie z pierwszym krzykiem w szpitalnej sali gdzie lekarz na brak snu pielęgniarce sie żalił
|
|
  |
wiem przepraszam bo gdy wkurwię sie to zegnam a rano budzę z myślą ze nie mogę przegrać ^ ^
|
|
  |
i nie chce nigdy wiecej cos pomiędzy niczym a czyms co daje szczęście ^ ^
|
|
 |
to już chyba nawet można nazwać "szczęściem"
|
|
 |
Każdego dnia czekam. Na uśmiech, na wiadomość, na spotkanie. Nie poddaję się, ale też nie walczę. Czekam. Łudzę się, że pewnego dnia podejdziesz i powiesz, że czujesz to samo, że tęsknisz, że czegoś ci brakuje, że spróbujesz pokochać. Czekam, choć ta opcja z góry jest już przegrana. Żyję nadzieją, że może jutro dostrzeżesz w moich oczach coś więcej, jakiś błysk, iskierkę, dzięki której zrozumiesz, że potrzeba ci właśnie mnie. Czekam. Nie spiesz się. Jutro też będę to robić. [ yezoo ]
|
|
 |
Wszyscy umrzemy. Nie decydujemy o tym, kiedy ani jak. Ale możemy zdecydować o tym, jak będziemy żyć. Więc zrób to. Decyduj. Czy żyjesz takim życiem, jakim chciałbyś żyć? Czy to jest osoba, którą chcesz kochać? Czy to najlepsze, na co cię stać? Czy możesz być silniejszy? Życzliwszy? Bardziej współczujący? Decyduj. Wdech. Wydech. I zdecyduj. Oczekiwanie może cię zabić. Podejmujesz decyzję, a świat się musi kręcić. Obnażają się konsekwencje, na które nie masz wpływu. Tylko jedna rzecz jest jasna podczas tych cichych chwil oczekiwania. Cokolwiek zdecydowałeś, myliłeś się. | Grey's Anatomy
|
|
 |
Widzę martwych ludzi i żywe wspomnienia.
|
|
 |
Dwa lata temu byłam pełen życia, potem było kilka razy kiedy chciałam szczerze zdychać.
|
|
 |
Znów jestem psychopatką, mam ochotę się pociąć, chociaż nie, to za mało powiedziane, mam ochotę zrobić sobie blizny życia, mam ochotę się pochlastać, rozchlastać, zobaczyć krew, zobaczyć ją, poczuć, dotknąć, rozetrzeć w palcach, mam ochotę się upić, upić, najebać, rozjebać wręcz, stracić świadomość, mam ochotę coś wziąć, nieważne co, nigdy nie byłam w tym zbyt dobra, ale nieważne, chcę wziąć coś, co zrobi ze mnie potwora, chcę wyjść, nie wracać tydzień, obudzić się gdzieś i nie wiedzieć gdzie jestem, ani co robiłam przez ostatnie dni, mam ochotę się zeszmacić, spodlić, nie myśleć, nie czuć, nie być sobą, mam ochotę się odczłowieczyć, kurewsko mocno się odczłowieczyć, chcę, potrzebuję, muszę i chyba to zrobię, zrobiłabym, gdybym tylko kurwa wiedziała, przez co się tak czuje, dlaczego, przecież wszystko jest kurwa dobrze, lepiej niż zawsze, kurwa, naprawdę chciałabym wiedzieć dlaczego mi odpierdala, czemu do chuja znowu mi odjebało.
|
|
 |
Nie mam już koszmarów i przestałam krzyczeć w nocy, nie mam już szaleństwa w oczach i to dzięki niemu, ugłaskał wszystkie moje demony, uspokoił je, schował i zamknął gdzieś głęboko w mojej głowie, przestałam się bać, przestałam płakać bez powodu i brać tabletki gdy jest mi smutno, przestałam nienawidzić świat i kurwakurwa sama nie wiem, to nie tak, to nie "dzięki niemu", to przez niego, wszystko przez niego, no bo kim kurwa jestem bez tego wszystkiego ? Ja tak nie potrafię, ja chyba muszę cierpieć, chyba muszę być pojebana, a teraz, od jakiegoś czasu, to nie ja, ani trochę nie jestem sobą, nie mam już niczego z siebie.
|
|
|
|