 |
|
Potrafię łatwo uzależniać się od ludzi. I chcąc, nie chcąc w końcu się uzależniłam od ciebie. Ty tego nie chciałeś i ja nie chciałam - cholera stało się. No ale jak mogłam do tego nie dopuścić, skoro zawsze potrafiłeś sprawić, że się uśmiechałam? / i.need.you
|
|
 |
|
Potrafię czekać, Ty mnie tego nauczyłeś. / i.need.you
|
|
 |
|
Przepraszam... wiem, nie jestem taka jak ona. Chyba nie chciałabym być jak ona. Nigdy. / i.need.you
|
|
 |
|
po prostu nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić ,żeby było mi choć trochę lepiej
|
|
 |
|
chyba jednak wolałabym Cię nigdy nie spotkać na mojej drodze.. z pewnością było by mi teraz o wiele łatwiej
|
|
 |
|
Dla Ciebie znajdę słońce nawet tam, gdzie nie ma nieba.
|
|
 |
|
Gdy komuś naprawdę zależy to nie pozwala odejść osobie, która wiele dla niego znaczy. Nie jest co do niej obojętny, tęskni, żałuje, walczy. Nie jest Tobą.
|
|
 |
|
Przyśnij mi się znów, abym mogła chodź na chwilę cieszyć się Tobą.
|
|
 |
|
pojawia się i wszystkie pary oczu są skierowane w jej stronę. z gracją mija gapiów. i ten jej zapach.. specyficzny.. staje w centrum uwagi. chcesz ją dotknąć, skosztować, zapoznać. a ona ... ona się na Ciebie otwiera. z początku subtelnie delikatnie, potem coraz śmielej, odważniej.. wasze smaki się łączą. jesteś najszczęśliwszy na świecie. poznajesz ją i pragniesz wiecej i więcej i tak bez końca. zatracasz się w niej, wszystko inne przestaje istnieć. jesteś Tylko Ty i ona. aż w końcu budzisz się następnego dnia rano i jej nie ma, zostawiła tylko suchość w gardle i okropnego kaca. ona - wódka
|
|
 |
|
czekam. czekam cały dzień. czekam całą noc. powiedz powiedz powiedz proszę, że mnie potrzebujesz. proszę powiedz, że mnie chcesz. czekam kolejne noce...
|
|
 |
|
wiesz kiedy naprawdę czujesz, że naprawdę go kochasz? Kiedy każdego dnia boisz się, że nie jesteś wystarczająco dobra dla Niego i że zabraknie Ci czasu by się nim w pełni nacieszyć.
|
|
 |
|
chciałabym napisać, że Cię kocham, tęsknie i coraz bardziej boli kolejny oddech. nie przyznaje się nikomu ale co noc płacze w poduszkę i krztuszę się łzami. podobno z każdym dniem miało być coraz lepiej, w końcu sama tak mówiłam a tak naprawdę z każdą minutą jest coraz gorzej. mózg powoli uświadamia sobie, że już nie przyjdziesz, nie przytulisz i nie powiesz jak bardzo mnie kochasz ale serce wciąż czeka i wierzy. wiem, że nie mogę tego zrobić, przecież sama zapewniałam że to minie i oboje będziemy szczęśliwi, osobno. wiesz jak ciężko przyznać mi się do błędu.
|
|
|
|