 |
|
Chociaż nie ma Cię tylko parę godzin, choć siedzisz na jakimś brudnym fotelu, oglądając znów ten sam widok i może myślisz o mnie troszeczkę, to mnie tęsknota rozrywa od środka. Mam ochotę krzyczeć do pustych ścian, położyć się skulona pod pralką i zapomnieć o wszystkim. I choć na chwilę o Tobie. Ulotnić się z tego świata, rozprysnąć jak bańka, jak kretowisko smutków. Zresetować siebie i uczucia. Zburzyć to cholernie toksyczne miasto.
|
|
 |
|
Chciałabym wywołać Ciebie, jak się wywołuje zdjęcia, jak się wywołuje duchy, jak się wywołuje przeszłość. Jutro nie jest do wywołania, nawet do przeżycia go nie ma, do przegnicia ewentualnie się zjawia. Rzeczywidoczność zmalała do niezbędnego minimum albo bardziej, proporcje, porcje, niedobory. Zamknę drzwi w ustach i usnę. Czasami przecież zjawiałeś się o poranku.
|
|
 |
|
Podziwiam swój koniec. Patrzę na obraz z taniego, krótkometrażowego dramatycznego romansu połączonego z romantycznym dramatem i może jeszcze szczyptą horroru, z którego zapożyczone zostały jęki i krzyki. Scenariusz jest prosty, dwie krótkie scenki: Kocham. Umieram.
|
|
 |
|
nie powiem, że żałuję, że się poznaliśmy . przyznaję, że każdy z tych najpiękniejszych momentów, wart był tych gorzkich łez, każdej nocy .
|
|
 |
|
mogę przemilczeć, przeczekać, przeżyć, wybaczyć ale nigdy tego nie zapomnę.
|
|
 |
|
to, że nasza przeszłość nie była idealna nie oznacza, że za nią nie tęsknię.
|
|
 |
|
cześć, od dawna Cie nie widziałam, żal ściska gardło gdy wspominam o tych starych planach, a piękna pani przyjaźń chyba o nas zapomniała.. w ogóle co tam u Ciebie? szkoła, nauka i co? nowi przyjaciele..okej, nic mi nie jest to mogło być jasne może zamiast mnie ktoś teraz rozumie Cie bardziej ;) ludzie się zmienili, ale maja wciąż te same serca.. przeciez wszystko bylo dobrze, a teraz w złości krzyczysz, że zachowuje sie nie mądrze. ok, dobrze, jestem człowiekiem błędy nie są mi obce, zresztą tak w ogóle zajrzyj za swój kołnierz..
|
|
 |
|
jedna odeszla i to wers dla tej pani
bo zrobila z mego serca kurwa kulke ze stali,
w sumie chuj wie czy ranić,
w sumie ciul wie czy mamić ich
i chuj wie czy dalej jestem zly, czuje zawisc i
mowisz cos o mnie, czy wiesz o mnie cokolwiek?
cisza.. skoncz skomleć
|
|
 |
|
''To było, to nie wróci. Wiesz co, powiem Ci szczerze.
Tych wspomnień nikt mi nie zabierze.''
|
|
 |
|
''Zimno tak ze się trzęsę daj mi więcej faktów,
żadnych głosów tylko szum tępego wiatru,
deszcz uderza w ziemie zabierz mnie stad, nie chce,
każda kropla wazy z kilogram albo i więcej,
z każda chwilą coraz głośniej serca bicie słychać,
wciąż trzęsę się coraz szybciej zaczynam oddychać,
wszystko chore chaos wygonił gdzieś spokój,
gdzie nie popatrzę wszystko w kolorach mroku,
chmury raz czarne raz czerwone jak kier w kartach,
zegar pokazuje szóstą a jest przecież czwarta.''
|
|
 |
|
''Czuje tylko zapach mocno działający na bodźce,
tak przyjemny ze mrużę oczy by poczuć go mocniej.''
|
|
 |
|
''Kocham Twoją bliskość.
Kocham.
Kochasz?
Kocham ponad wszystko.''
|
|
|
|