 |
|
coś pękło, kiedy przyszła codzienność, i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol. ♥
|
|
 |
|
palę papierosa i patrzę w Twoje oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy
|
|
 |
|
dziwny stan. w sumie nie wiesz czy Go kochasz i jebie Cie to, bo tak tęsknisz, że choćby dlatego jesteś w stanie do niego wrócić, prawda? czułaś się przecież bezpieczna, tak bardzo kochana
|
|
 |
|
mężczyzna powinien chuja mieć a nie nim być.
|
|
 |
|
Mówisz jej ''hej Kochanie'', a kiedy słońce wstanie budzi się zapłakana, we łzach przeklina drania. On szeptał czułe słowa, namiętnie tak całował. Dziś ma już inną w planie, to skończy się nad ranem.
|
|
 |
|
On szeptał czułe słowa, namiętnie tak całował
|
|
 |
|
przychodzą takie momenty, że żaden wulgaryzm nie jest w stanie określić tego, co czujemy.
|
|
 |
|
czujesz. że tracisz coś, co się z Tobą wiąże. nie życzyłam Ci źle i wciąż życzę Ci dobrze. chciałeś tego, no to masz to czego chciałeś. idz w swoją stronę, trzymaj się ode mnie z dala. nie żałowałeś? nie płacz, bo to głupie. przepraszam, rozumiem zresztą wiesz? mam to w dupie.
|
|
 |
|
i'm waiting i się chyba kurwa nie dowaiting
|
|
 |
|
na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment w którym każda myśl waży grubo ponad tonę
|
|
 |
|
całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. widzieli ich wszyscy - oni tylko siebie.
|
|
|
|