 |
|
Nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu
|
|
 |
|
Chciałbym z Tobą pójść lecz nie umiem stawiać kroków
|
|
 |
|
Nie chce umierać a samotność jest mordercą
|
|
 |
|
Możesz mnie mieć więc mnie weź nie martw się o mnie
|
|
 |
|
Znów tylko ból zaciska mi pętle na szyi
|
|
 |
|
Chce się tanio sprzedać i móc utkwić w Twoim szczęściu
|
|
 |
|
a ja mimo wszystko nadal Cię kocham choć wiem, że nie powinnam.
|
|
 |
|
ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham Cię? przez Ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie
|
|
 |
|
bo czuję się jakbym Cię spotkał we śnie, żadna nie błyszczy jak Ty w tym mrocznym mieście, więc jeśli tego chcesz, to po prostu weź mnie - ja nie będe się opierał, bo po prostu jesteś...
|
|
 |
|
taka piękna jak nigdy nikt, ciężko być niewinnym, kiedy siedzisz obok i patrze na Ciebie, i kiedy wzrokiem mierzę Cię, Ty wtedy uśmiechasz się i gasną w sekundę te gwiazdy na niebie
|
|
 |
|
ja sam też gasnę w sekundę, kiedy powoli gubię się z ubrania, przygotuj się na następną rundę, bo nie wypuszczę Cię stąd do rana
|
|
 |
|
wyjdź, wkurwia mnie Twoja twarz.
|
|
|
|