 |
|
Wiesz, że oddam tu za rap nawet od Boga karat...
Błagam, dość mam - ile można unieść co dnia na barach.
|
|
 |
|
nie zastąpisz banknotami tego co jest najważniejsze, tej miłości którą bez wątpienia można nazwać szczęściem.
|
|
 |
|
mówią, że w Polsce rap jest wtórny i nudny, bo nudzi durni, tu gdzie dudni bas, a brudny rap jest kurwą i się skurwił.
|
|
 |
|
I widzę ją jakby nic się nie zmieniło , uśmiech na jej twarzy ciągle daje mi miłość / KALI , KALI !!
|
|
 |
|
I będę żyć na krawędzi cienia, na ostrzu prawdy nie szukając usprawiedliwienia... dla tego losu wszystkich ludzi bez imienia, bo
ludzie to przyczyny, a zdarzenia to skutki.
|
|
 |
|
jeszcze wczoraj tętniło we mnie szczęście, a dzisiaj jest mi to zupełnie obojętne.
|
|
 |
|
Powiedz, gdzie byśmy byli gdyby rap nas ominął, i to co słyszysz nagle stało by się ciszą? Czy Twoje życie powiewało by rutyną,
gdyby ktoś Ci odebrał tą miłość, ta?
|
|
 |
|
Choć pytają co mam z rapu i dlaczego wyjeżdżam? mówię, że z rapu nie mam nic, jest tylko lżej dla serca.
|
|
 |
|
A moje życie jest między piekłem a niebem. Nie zapomnij o mnie, bo mam tylko Ciebie.
|
|
 |
|
Nie wystarczy patrzeć, trzeba mieć patent na widzieć, dzień w dzień walczę o barwę, którą znów zmienię za tydzień.
|
|
 |
|
czasem trzeba poświęcić wiele by coś wyszło, a chuj z tego zrozumiałeś jeśli zawsze miałeś wszystko.
|
|
|
|