głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika angelindisguise

'Kiedy czułam Ciebie obok  wtedy czułam  że mam wszystko.'

waniilia dodano: 8 maja 2011

'Kiedy czułam Ciebie obok, wtedy czułam, że mam wszystko.'

Mieszanka piwa i wódki  najnowsze l my z kulką  impreza   scenariusz wymarzony. Jedna myśl  przylizać kolejnego chłopaka  a rano olać sprawę. Takich akcji w naszym wykonaniu było miliony  lecz tym razem towarzyszyła mi tylko Ona  moja przyjaciółka. Trafiłam na nieodpowiedniego faceta  zdecydowanie. Spacer  rozmowa  pierwszy pocałunek  którego pragnęłam. Potem nie mogłam przestać  był za dobry. Motylki  pierwszy raz przy takiej akcji. Dwie godziny spędzone sam na sam  z dala od innych  rozmowa  ja wtulona  pierwszy raz od pół roku czułam się tak wspaniale. Niestety z takich akcji nie powstają związki. Oczywiście ja  nie potrafiłam tego zrozumieć  jego piwne oczy uderzyły mi do głowy totalnie. I wiesz  teraz piszę to  siedzę smutna  łzy ciekną mi po policzkach  nie wiem co robić  nie chcę widzieć nie chcę czuć  to koniec już. Koniec mnie.

waniilia dodano: 8 maja 2011

Mieszanka piwa i wódki, najnowsze l&my z kulką, impreza - scenariusz wymarzony. Jedna myśl -przylizać kolejnego chłopaka, a rano olać sprawę. Takich akcji w naszym wykonaniu było miliony, lecz tym razem towarzyszyła mi tylko Ona, moja przyjaciółka. Trafiłam na nieodpowiedniego faceta, zdecydowanie. Spacer, rozmowa, pierwszy pocałunek, którego pragnęłam. Potem nie mogłam przestać, był za dobry. Motylki, pierwszy raz przy takiej akcji. Dwie godziny spędzone sam na sam, z dala od innych, rozmowa, ja wtulona, pierwszy raz od pół roku czułam się tak wspaniale. Niestety z takich akcji nie powstają związki. Oczywiście ja, nie potrafiłam tego zrozumieć, jego piwne oczy uderzyły mi do głowy totalnie. I wiesz, teraz piszę to, siedzę smutna, łzy ciekną mi po policzkach, nie wiem co robić, nie chcę widzieć nie chcę czuć, to koniec już. Koniec mnie.

potrzebuję świadomości  iż miałam odwagę się w to wpakować.   zamilkłam odwracając ku Niemu wzrok. wyrywał właśnie kolejne źdźbło trawy. przestałam hamować emocje. łzy śmiało wstąpiły na policzki. w końcu bez słowa zbliżył się i zamknął mnie w swoich ramionach.   nienawidzę Cię.   wyszeptał całując mnie w czoło. też Cię nienawidzę  dodałam ironicznie w myślach.  CZĘŚĆ 3

definicjamiloscii dodano: 8 maja 2011

potrzebuję świadomości, iż miałam odwagę się w to wpakować. - zamilkłam odwracając ku Niemu wzrok. wyrywał właśnie kolejne źdźbło trawy. przestałam hamować emocje. łzy śmiało wstąpiły na policzki. w końcu bez słowa zbliżył się i zamknął mnie w swoich ramionach. - nienawidzę Cię. - wyszeptał całując mnie w czoło. też Cię nienawidzę, dodałam ironicznie w myślach. [CZĘŚĆ 3]

kolejne rozmowy. coraz bardziej odważne  bliskie  kochane. chciałam więcej. więcej Ciebie  szczęścia  życia  wszystkiego. też chciałeś. i stanęliśmy za blisko. sparzyliśmy się  prawda? odskoczyliśmy nie biorąc pod uwagę  że znajdziemy się od siebie zbyt daleko by na nowo próbować. prosiłeś o koniec  tak boleśnie ostateczny  a ja błagałam z każdą chwilą coraz nachalniej o bliskość  choć minimalną. w końcu zerwałeś wszelkie kontakty nawet nie odpisując  ale widzę w dalszym ciągu jak patrzysz  jak niby przypadkiem ocierasz się swoim ramieniem o moje.   przełknęłam boleśnie ślinę oczekując jakiejś reakcji z Jego strony. milczał. spuściłam wzrok skubiąc rękawy Jego bluzy.   pamiętasz  mówiłam Ci kiedyś  że nienawidzę niewykorzystanych szans. jesteś jedną z nich. i odpuściłabym  gdyby to nie niszczyło mnie tak potwornie od środka. chcę spróbować  nawet jeśli mnie zranisz i będę cierpieć.  CZĘŚĆ 2

definicjamiloscii dodano: 8 maja 2011

kolejne rozmowy. coraz bardziej odważne, bliskie, kochane. chciałam więcej. więcej Ciebie, szczęścia, życia, wszystkiego. też chciałeś. i stanęliśmy za blisko. sparzyliśmy się, prawda? odskoczyliśmy nie biorąc pod uwagę, że znajdziemy się od siebie zbyt daleko by na nowo próbować. prosiłeś o koniec, tak boleśnie ostateczny, a ja błagałam z każdą chwilą coraz nachalniej o bliskość, choć minimalną. w końcu zerwałeś wszelkie kontakty nawet nie odpisując, ale widzę w dalszym ciągu jak patrzysz, jak niby przypadkiem ocierasz się swoim ramieniem o moje. - przełknęłam boleśnie ślinę oczekując jakiejś reakcji z Jego strony. milczał. spuściłam wzrok skubiąc rękawy Jego bluzy. - pamiętasz, mówiłam Ci kiedyś, że nienawidzę niewykorzystanych szans. jesteś jedną z nich. i odpuściłabym, gdyby to nie niszczyło mnie tak potwornie od środka. chcę spróbować, nawet jeśli mnie zranisz i będę cierpieć. [CZĘŚĆ 2]

podniosłam się otrzepując spodnie z piachu. z grymasem odeszłam od ciepłego ogniska  żeby przysiąść na skraju jeziora. patrzyłam niemo w taflę odbijającą pełnię. poczułam jak ktoś zakłada mi bluzę na ramiona. odwróciłam głowę. czego innego mogłam się spodziewać  On. usiadł jakiś metr ode mnie. łapczywie wciągnęłam powietrze do płuc.   kochałam kiedyś. przeraźliwie mocno  do cna możliwości  wkładając w to całą siebie. ale On nic nie czuł. lubił zabawę  nowe doświadczenia  przygody. skończyło się równie szybko jak zaczęło. znalazłam sobie nowego faceta  ale mimo starań nie potrafiłam odwzajemnić Jego uczuć. bałam się odejść  bo zawsze kiedy to robiłam było źle. trwałam  aż w końcu pękło. pamiętam tą błogą ulgę  gdy mogłam śmiało oznajmić  że jestem wolna... potem pojawiłeś się Ty burząc każdy ze schematów  łamiąc każdą regułę. uśmiech  spojrzenie. mogłam udawać  że tego nie zauważam  ale byłam cholernie ciekawa co się za tym kryje. zaryzykowałam.  CZĘŚĆ 1

definicjamiloscii dodano: 8 maja 2011

podniosłam się otrzepując spodnie z piachu. z grymasem odeszłam od ciepłego ogniska, żeby przysiąść na skraju jeziora. patrzyłam niemo w taflę odbijającą pełnię. poczułam jak ktoś zakłada mi bluzę na ramiona. odwróciłam głowę. czego innego mogłam się spodziewać, On. usiadł jakiś metr ode mnie. łapczywie wciągnęłam powietrze do płuc. - kochałam kiedyś. przeraźliwie mocno, do cna możliwości, wkładając w to całą siebie. ale On nic nie czuł. lubił zabawę, nowe doświadczenia, przygody. skończyło się równie szybko jak zaczęło. znalazłam sobie nowego faceta, ale mimo starań nie potrafiłam odwzajemnić Jego uczuć. bałam się odejść, bo zawsze kiedy to robiłam było źle. trwałam, aż w końcu pękło. pamiętam tą błogą ulgę, gdy mogłam śmiało oznajmić, że jestem wolna... potem pojawiłeś się Ty burząc każdy ze schematów, łamiąc każdą regułę. uśmiech, spojrzenie. mogłam udawać, że tego nie zauważam, ale byłam cholernie ciekawa co się za tym kryje. zaryzykowałam. [CZĘŚĆ 1]

było dobrze. potem zachciało nam się kochać.

definicjamiloscii dodano: 7 maja 2011

było dobrze. potem zachciało nam się kochać.

lubię mieć Go na wyciągnięcie ręki  łaskotać  patrzeć jak się śmieje  słuchać kiedy mówi o uczuciach  doradzać Mu  wspólnie wcinać kanapki i popijać je colą z jednej butelki. oczywiście  tęsknię czasem  brakuje mi tego co było dawniej  bezkarnego wtulania się w Jego ramiona czy pocałunków kiedy tylko nabrałam na nie ochoty. ale teraz jest zwyczajnym znajomym z którym wyskoczę czasem na piwo  za którego napiszę kartkówkę  któremu potowarzyszę podczas spalania papierosa narzekając  że mógłby to w końcu rzucić. tak jest dobrze.

definicjamiloscii dodano: 6 maja 2011

lubię mieć Go na wyciągnięcie ręki, łaskotać, patrzeć jak się śmieje, słuchać kiedy mówi o uczuciach, doradzać Mu, wspólnie wcinać kanapki i popijać je colą z jednej butelki. oczywiście, tęsknię czasem, brakuje mi tego co było dawniej, bezkarnego wtulania się w Jego ramiona czy pocałunków kiedy tylko nabrałam na nie ochoty. ale teraz jest zwyczajnym znajomym z którym wyskoczę czasem na piwo, za którego napiszę kartkówkę, któremu potowarzyszę podczas spalania papierosa narzekając, że mógłby to w końcu rzucić. tak jest dobrze.

znaleźliśmy się na etapie kiedy jest za wcześnie by za pozwoleniem robić pewne rzeczy  a za późno  żeby wykonanie ich usprawiedliwiać dziecięcą bezmyślnością  w sam raz jednak na ponoszenie konsekwencji.

definicjamiloscii dodano: 6 maja 2011

znaleźliśmy się na etapie kiedy jest za wcześnie by za pozwoleniem robić pewne rzeczy, a za późno, żeby wykonanie ich usprawiedliwiać dziecięcą bezmyślnością, w sam raz jednak na ponoszenie konsekwencji.

skoro już wiesz  że nienawidzę swojego imienia  mów mi słońce.

definicjamiloscii dodano: 6 maja 2011

skoro już wiesz, że nienawidzę swojego imienia, mów mi słońce.

wodził opuszkami po linii mojego policzka. skórka delikatnie drgała pod Jego dotykiem. przybliżał się coraz bardziej  aż w końcu czułam ten jeszcze nieznajomy  ale jak ciepły i upragniony oddech na swoich wargach.   ktoś mi kiedyś powiedział  żebym wykorzystywał każdą szansę  nigdy nie przepuszczał okazji  przyjmował dary od losu.   szepnął cytując dokładnie moje słowa. zatopił nasze usta w pocałunku. wiedziałam  że następnego dnia znów będziemy sobie zupełnie obcy  ale miło było to przeżyć.

definicjamiloscii dodano: 6 maja 2011

wodził opuszkami po linii mojego policzka. skórka delikatnie drgała pod Jego dotykiem. przybliżał się coraz bardziej, aż w końcu czułam ten jeszcze nieznajomy, ale jak ciepły i upragniony oddech na swoich wargach. - ktoś mi kiedyś powiedział, żebym wykorzystywał każdą szansę, nigdy nie przepuszczał okazji, przyjmował dary od losu. - szepnął cytując dokładnie moje słowa. zatopił nasze usta w pocałunku. wiedziałam, że następnego dnia znów będziemy sobie zupełnie obcy, ale miło było to przeżyć.

Fałszywym ludziom pluję w twarz   proste.

waniilia dodano: 6 maja 2011

Fałszywym ludziom pluję w twarz - proste.

Ty bajerujesz do Niego pół roku  ja potrafię przylizać go w jeden wieczór. Nie  nie jestem szmatą. Po prostu mam coś czego Tobie brakuje. Klasa. Nie narzucam się  a mam. Bezcenne.

waniilia dodano: 6 maja 2011

Ty bajerujesz do Niego pół roku, ja potrafię przylizać go w jeden wieczór. Nie, nie jestem szmatą. Po prostu mam coś czego Tobie brakuje. Klasa. Nie narzucam się, a mam. Bezcenne.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć