głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika angelindisguise

www.formspring.me waniiliowa pytania.

waniilia dodano: 15 maja 2011

to akurat z życia. nawet mojego.. teksty waniilia dodał komentarz: to akurat z życia. nawet mojego.. do wpisu 15 maja 2011
kiedy zapytasz co kręci mnie w facetach zacznę kolejno wymieniać  że szczerość  pewność siebie  delikatność w stosunku do mnie  upór  opiekuńczość  poczucie humoru  brak hamulców w słowach  głos  spojrzenie  uśmiech  postawione ku górze włosy. zwyczajnie Ci Go opiszę.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

kiedy zapytasz co kręci mnie w facetach zacznę kolejno wymieniać, że szczerość, pewność siebie, delikatność w stosunku do mnie, upór, opiekuńczość, poczucie humoru, brak hamulców w słowach, głos, spojrzenie, uśmiech, postawione ku górze włosy. zwyczajnie Ci Go opiszę.

Co do Ciebie czuję? Trochę więcej niż lubię  trochę mniej niż kocham..

waniilia dodano: 15 maja 2011

Co do Ciebie czuję? Trochę więcej niż lubię, trochę mniej niż kocham..

Problemy? Wiem  że będzie ich dużo  ale dla Niego jestem skora zrobić wszystko. Brązowo zielone tęczówki zapanowały nad moją duszą  a jego uśmiech pojawia się tylko gdy przymknę powieki. W takich momentach mam gdzieś zdanie rodziców  rodziny  czy innych bliskich mi ludzi  iż On nie jest dla mnie. Będę walczyć o Nas  by potem nie żałować. Chcę starać się o szczęście.

waniilia dodano: 15 maja 2011

Problemy? Wiem, że będzie ich dużo, ale dla Niego jestem skora zrobić wszystko. Brązowo-zielone tęczówki zapanowały nad moją duszą, a jego uśmiech pojawia się tylko gdy przymknę powieki. W takich momentach mam gdzieś zdanie rodziców, rodziny, czy innych bliskich mi ludzi, iż On nie jest dla mnie. Będę walczyć o Nas, by potem nie żałować. Chcę starać się o szczęście.

Nasze usta styknęły się. Całowaliśmy się zbyt namiętnie  nasze dłonie błądziły po plecach  lecz nie przekraczaliśmy barier. Nie spodziewałam się  iż mam najmniejsze szanse na przytulenie  a o sytuacji z owego momentu nawet nie marzyłam. Skończył. Spojrzał na mnie z dystansu  uśmiechnął się.  Mówiłem  że masz szansę   powiedział  a moje serce zaczęło walić. Poczułam coś niesamowitego. To zauroczenie przeradzające się w miłość.

waniilia dodano: 15 maja 2011

Nasze usta styknęły się. Całowaliśmy się zbyt namiętnie, nasze dłonie błądziły po plecach, lecz nie przekraczaliśmy barier. Nie spodziewałam się, iż mam najmniejsze szanse na przytulenie, a o sytuacji z owego momentu nawet nie marzyłam. Skończył. Spojrzał na mnie z dystansu, uśmiechnął się. -Mówiłem, że masz szansę - powiedział, a moje serce zaczęło walić. Poczułam coś niesamowitego. To zauroczenie przeradzające się w miłość.

gdyby radość jaką daje miłość równałaby się z tą którą daje tabliczka czekolady   ludzie nie kochaliby. każdy wolałaby iść do sklepu i wydać niecałe cztery złoty na to ciemne gówno z truskawkami w środku  niż oddać swoje serce drugiej osobie  a potem przeżywać męki po jej odejściu.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

gdyby radość jaką daje miłość równałaby się z tą którą daje tabliczka czekolady - ludzie nie kochaliby. każdy wolałaby iść do sklepu i wydać niecałe cztery złoty na to ciemne gówno z truskawkami w środku, niż oddać swoje serce drugiej osobie, a potem przeżywać męki po jej odejściu.

konieczność odejścia podczas kiedy ktoś kurczowo trzyma Twoją dłoń.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

konieczność odejścia podczas kiedy ktoś kurczowo trzyma Twoją dłoń.

wiesz  etap zastanawiania się  niepewności  zachwiań nie jest tym najgorszym. najbardziej nienawidzę  kiedy już wszystko wiem  kiedy zdaję sobie doskonale sprawę  że to już koniec i trzeba odejść  a nie potrafię.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

wiesz, etap zastanawiania się, niepewności, zachwiań nie jest tym najgorszym. najbardziej nienawidzę, kiedy już wszystko wiem, kiedy zdaję sobie doskonale sprawę, że to już koniec i trzeba odejść, a nie potrafię.

wracałam parkiem do domu skrywając po kapturem i tumanem włosów szeroki uśmiech. przeżuwając w ustach dwie orbitki próbowałam stłumić zapach papierosów  aby przypadkiem nie wzbudzić podejrzeń u rodziców  którzy z góry założyliby  że się niszczę po czym wygłosiliby długie kazanie. skórka na rękach wciąż drżała od dotyku Jego dłoni  a serce z chwili na chwilę biło coraz wolniej uspokajając się. to był tylko pocałunek  powtarzałam w myślach  podczas kiedy wszystko krzyczało od środka  że to był aż pocałunek.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

wracałam parkiem do domu skrywając po kapturem i tumanem włosów szeroki uśmiech. przeżuwając w ustach dwie orbitki próbowałam stłumić zapach papierosów, aby przypadkiem nie wzbudzić podejrzeń u rodziców, którzy z góry założyliby, że się niszczę po czym wygłosiliby długie kazanie. skórka na rękach wciąż drżała od dotyku Jego dłoni, a serce z chwili na chwilę biło coraz wolniej uspokajając się. to był tylko pocałunek, powtarzałam w myślach, podczas kiedy wszystko krzyczało od środka, że to był aż pocałunek.

leżeliśmy na trawniku przyglądając się deszczu gwiazd. kolejne odrywały się z nieba i lecąc ginęły w końcu na linii horyzontu.   czas na życzenia.   przerwał ciszę delikatnym szeptem wprost w moje włosy. przeniosłam na Niego wzrok mierząc linię Jego kości policzkowych  te cudownie brązowe tęczówki  uśmiech który pokochałam od razu.   czego mam chcieć więcej?   odpowiedziałam rozglądając się wokół. zaśmiał się kręcąc głową. śledziłam Jego wzrok  wypatrzył najjaśniejsze spadające ciało. przymknął na moment powieki. wpakowałam Mu się na kolana.   o co poprosiłeś?   zagadnęłam opierając głowę na Jego klatce piersiowej.   poprosiłem  żeby to trwało wiecznie. żebyś była już zawsze.   usłyszałam w odpowiedzi.

definicjamiloscii dodano: 15 maja 2011

leżeliśmy na trawniku przyglądając się deszczu gwiazd. kolejne odrywały się z nieba i lecąc ginęły w końcu na linii horyzontu. - czas na życzenia. - przerwał ciszę delikatnym szeptem wprost w moje włosy. przeniosłam na Niego wzrok mierząc linię Jego kości policzkowych, te cudownie brązowe tęczówki, uśmiech który pokochałam od razu. - czego mam chcieć więcej? - odpowiedziałam rozglądając się wokół. zaśmiał się kręcąc głową. śledziłam Jego wzrok, wypatrzył najjaśniejsze spadające ciało. przymknął na moment powieki. wpakowałam Mu się na kolana. - o co poprosiłeś? - zagadnęłam opierając głowę na Jego klatce piersiowej. - poprosiłem, żeby to trwało wiecznie. żebyś była już zawsze. - usłyszałam w odpowiedzi.

zostałby. zostałby  gdybym próbowała Go zatrzymać. jednak stałam z zaciśniętym gardłem wycierając krańcem rękawa kolejne łzy wstępujące na policzki. kolejne elementy odłamywały się od mojego serca  wspomnienia przelatywały przez głowę. kochałam  lecz honor wygrywał.

definicjamiloscii dodano: 14 maja 2011

zostałby. zostałby, gdybym próbowała Go zatrzymać. jednak stałam z zaciśniętym gardłem wycierając krańcem rękawa kolejne łzy wstępujące na policzki. kolejne elementy odłamywały się od mojego serca, wspomnienia przelatywały przez głowę. kochałam, lecz honor wygrywał.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć