 |
|
“Wszedłem właśnie do łóżka. I doszedłem do
wniosku, że czegoś mi brakuje. Brakuje mi
Ciebie.”
|
|
 |
|
“I wtedy powiem Ci jak bardzo Cię chcę
I wszystkie moje tajemnice”
|
|
 |
|
“Lepiej nie zaczynać myśleć o kimś w taki
sposób. Lepiej patrzeć na wszystkich z
obojętnością i nic nie czuć.”
|
|
 |
|
Mówiąc, że Ci na czymś zależy, dajesz
ludziom pistolet, który zostaje potem
przystawiony do Twojej skroni
|
|
 |
|
ludzie traktują innych jak przedmioty
nie zwracając uwagi na ich uczucia, a
gdy ktoś ich potraktuje tak samo, od
razu są źli, to śmieszne
|
|
 |
|
“Ranisz słowami, zabijasz milczeniem.”
|
|
 |
|
“Wczoraj w nocy nie spałem, która to noc z
rzędu?
I ile to jeszcze potrwa, zanim zgaśnie to zło
w sercu?”
|
|
 |
|
Zabawne, nie? Mówiliśmy, że się nie kochamy. Że nie potrafimy obdarzyć nikogo wyższymi uczuciami. Oboje mieliśmy wyjebane na wszystko, na wszystkie brednie o miłości. Liczył się melanż, kolejna zabawa, kolejne znajomości na jedną noc. Oboje byliśmy znani z tego, że nie przywiązywaliśmy się do nikogo, a kto przywiązał się do nas zawsze odchodził cały w bliznach. Tak nam było dobrze, dopóki nie trafiliśmy na siebie. Wyobraź to sobie, takie same światy, takie same poglądy i taki sam brak uczuć. To musiało się tak skończyć. Na finiszu nie kochałam nikogo mocniej i nikogo mocniej nie zraniłam. Nikt też mnie tak nie sponiewierał. Musieliśmy odejść, zawsze odchodziliśmy. Żadne się nie przyznało, że ma serce
|
|
 |
|
Istnieją dwa rodzaje bólu. Taki, który nas wzmacnia i bezużyteczny, który oznacza tylko cierpienie
|
|
 |
|
Czasem boli przeszłość, dzisiaj pierdoli mnie to. Nie jestem jej marionetką, wiem, że jestem wolny przez to. — Vixen
|
|
 |
|
Na dworze dzisiaj czuć chłód . Taki
jak od ciebie często czuć .
|
|
 |
|
moja obojętność ? pracowałam na nią bardzo długo . czułam się z nią niekomfortowo i czasami wciąż sama zaczynałam rozmowę . nie potrafiłam się uśmiechać i mówić wszystkim , że jest okej , kiedy wszystko rozpierdalało sie na drobne kawałeczki . ale nauczyłam się . nauczyłam się tego wszystkiego , gdy poraz kolejny się na tobie przejechałam . gdy serce pękło już na dobre , a łzy nie chciały lecieć . zacisnęłam mocno pięści , wstałam i dałam radę . teraz nie rozstaje się z nią już nigdy . moja obojętność . matka , która chroni mnie przed bolesnym rozczarowaniem i zbędnymi emocjami .
|
|
|
|