 |
|
kocham Cię, czyli masz przejebane.
|
|
 |
|
Smile;) Jutro będzie gorzej
|
|
 |
|
- Kochasz ją? - zapytała spokojnie - Chyba nie, ale dlaczego o to pytasz? - Przecież z nią jesteś... - Tak, ale... (nie dokończył, zapadła cisza). Patrzył na nią dziwnym wzrokiem jakby coś podejrzewał... - Ej czy ty mnie jeszcze kochasz? Teraz już była pewna, że zupełnie szczerze może odpowiedzieć na to pytanie. Po tym wszystkim co jej zrobił nie miała żadnych wątpliwości. Podniosła głowę spojrzała mu prosto w oczy i bez wahania powiedziała. - Nie. ... po chwili dodała. - I jestem pewna, że nigdy nie powinnam kochać. Zobaczyła w jego oczach coś czego jeszcze nigdy nie widziała... tak to były łzy... zastanawiała się... (Może jednak ma uczucia?) ...ale wcale nie miała wyrzutów sumienia za dużo wycierpiała by je mieć.
|
|
 |
|
Pozwolił ci ktoś wpierdalać się z butami do mojego życia !? - Przecież ja nic nie zrobiłem ! - Niee no, sama sobie taki rozpierdol w sercu urządziłam !
|
|
 |
|
on myśli że jak powie że tęskni, to ja go kurwa o rękę poproszę.
|
|
 |
|
` Znów ktoś powiedział jej kocham. niestety nie była to osoba, którą kocha ona ...
|
|
 |
|
a co zrobisz jeśli zadzownię w środku nocy i powiem, że strasznie tęsknie ?
|
|
 |
|
- Wiesz kim jest przyjaciel . ? Kimś kto potrafi wytrzymywać z tobą 24 h a mimo to jest mu mało, ktoś kto wie o tobie wszystko, a mimo to siedzi obok i cie kocha.. ktoś kto jak zobaczy cię z płaczem pierwsze słowa jakie powie to ' którego mam zjechać ? ' ... Ktoś kto o 3 rano podniesie słuchawkę i będzie słuchać jak przeklinasz cały świat i ci przytakiwać.. to ktoś dzięki komu się żyje.
|
|
 |
|
nauczyliśmy się milczeć ze sobą. to dużo, prawda?
|
|
 |
|
siedzisz na parapecie w za dużym swetrze, nasłuchując odgłosu kropel uderzających o szybę okna. upuszczasz niezdarnie papierosa, który złośliwie wypala w Twoich rajstopach, dziurę w kształcie serca.
|
|
 |
|
- Pamiętasz co odpowiedziałaś gdy zapytałem , co byś zrobiła gdybym przestał Cię kochać ?. - Chyba nie... - Powiedziałaś, że walczyłabyś żebym pokochał Cię znowu . - Teraz bym tego nie zrobiła.. -Ale ja bym to zrobil...
|
|
 |
|
Możesz przyjść i pozbierać mnie z podłogi, albo położyć się obok.
|
|
|
|