 |
|
wolę słuchać siebie sam, kiedy widzę ich moje słowa są dla nich głuche
|
|
 |
|
i znów, nie wiem czy wierzyć mu bo zawsze jak przyjeżdża na balkonie kopcicie we dwóch
|
|
 |
|
cóż za pogoda, może pójdziemy na spacer, żono? złapać trochę słońca, podelektować się tych kwiatów wonią
|
|
  |
|
GIEENKA: Myślałam, że właśnie dostałam kogoś na wyłączność, jednak okazałam się zabawką w życiu kogoś innego,
która już się znudziła i została rzucona w kąt po raz kolejny.
Zostałam sama bez bliskiego ramienia, w które mogłabym się wypłakać. Wszyscy wokół zapomnieli o mnie i moich potrzebach, porzucili, a ja zostałam z moją wilgotną poduszką bo łzy ciągle płyną i nie przestają.
Nawet ściany są mi obce. Miejsce, w którym jestem nie jest moim. Przeprowadzka miała zmienić moje życie, miało się zacząć od nowa. 2 miesiące, które mogę dopisać do listy moich porażek. Osoby, które uważałam za moich przyjaciół już zapomnieli, że istniałam w ich życiu. Miałam plan, ale już nie mam i nie mam pojęcia co robić. Minął kolejny kwartał roku, który jest stracony z powodu mojej głupiej naiwności.
|
|
 |
|
o wszystkim i o niczym piszę pięć po pierwszej, pewnie po to żebyś mówił, że to kiepskie, ale jebać Cię, do wszystkich co widzieli mnie na dnie, TAM JUŻ NIE MA MNIE
|
|
 |
|
tamten z tą, tamta z nim, a ja znowu solo, flaszkę w dłoń, blanta w pysk, czerwone Marlboro
|
|
 |
|
dziś mam dziewięć żyć i mam siedem dych na wieczór, kupię szlugi, pewnie flachę i spróbuję znów nie zapić się, nic nowego, powiesz chciałbym nic tam nie czuć
|
|
 |
|
Ty lepiej się jebnij w ten łeb, potem klęknij i weź
|
|
 |
|
wyszło jak wyszło, dla mnie to logiczne. przez jedną pizdę, co miała oczy śliczne, przez to, ze kiedyś pomyliłeś priorytety, niestety, choć farta życze dalej Ci na wieki
|
|
 |
|
ile razy ci mówiłem dawaj ze mną? Ty mówiłeś mordo mi to wszystko jedno, na pewno dzisiaj żałujesz i w brodę sobie plujesz, za nic Cię nie przepraszam za nic Ci nie dziękuję
|
|
 |
|
dziś, to już. nie to co było między nami wtedy
|
|
 |
|
"Obudź się. Ja zbudzę Cię ze snu. Teraz śpij. Masz czas. To śmierć kliniczna. Fizyczna. Psychiczna. Śpij!"
|
|
|
|