 |
weź się nie buzuj , weź się wyluzuj .
|
|
 |
obudzimy się wtuleni w południe lata, na końcu świata... ;****
|
|
 |
on jest najsłodszym narkotykiem.
|
|
 |
sprawiali wrażenie spleconych ramionami, patrzących sobie w oczy kochanków
|
|
 |
Najzwyklejsze, odrażające, nędzne morderstwo z namiętności.
|
|
 |
Nosiła okrągłe, druciane okulary i miała świetną figurę. Była powszechnie lubiana, ale koleżanki z pokoju jej nie znosiły. Niewiele udzielała się towarzysko, chociaż należała do najbardziej adorowanych dziewcząt w kampusie. Była okropna, ale miła. Była niebywale żywa, ale rzadko zabierała głos i prawie nigdy się nie uśmiechała. Była w ciąży i chorowała na białaczkę. Była lesbijką, którą zamordował jej chłopak.
|
|
 |
a mleczny opar, jak dym z papierosów, snuł się leniwie.
|
|
 |
Bo krótki czas jest zawsze lepszy niż żaden
|
|
 |
Ludzie nie lubią zakochanych, bo miłość to prywatna impreza, na którą nikt poza głównymi bohaterami nie dostaje zaproszenia
|
|
 |
w życiu może być dobrze lub nie. Dziś jest lub nie
|
|
 |
Tu nie chodzi o to czego ja chce, tylko ile Ty jestes w stanie mi dac
|
|
 |
Nigdy mnie nie kochał... - szepcze - Podły kłamca! Skąd wiesz? - pytam. - Ktoś Ci mówi, że jest noc. Pokazuje księżyc. A po dwunastu godzinach nazwiesz go kłamcą?
|
|
|
|