 |
|
I tak trwała w tym gównie z toksycznym koluniem, radzili jej rzuć to w pizdu, mówiła nie umiem, męczyli się z jej bólem wszyscy bliscy wokół, ale gdy była przy nim osiągała święty spokój, w natłoku myśli zastanawiała się często, czy ta toksyczność ją zniszczy czy osiągną zwycięstwo, i gdy już się wydawało, że są prawie w domu, on znowu swoim pierdoleniem wpędzał ją do grobu / sobota
|
|
 |
|
nasza miłość wypala się jak papieros z każdym zaciągnięciem się tracimy siebie każde zaciągnięcie się to kolejny błąd / koffi
|
|
 |
|
może kiedyś zrozumiesz, że mój chłód jest najgłośniejszym wołaniem o Twoje ciepło. / 170cm.pecha
|
|
 |
|
kurwa miało być pięknie, ale plan nie wypalił, było źle, z czasem byśmy się pozabijali, teraz pewnie zapalisz, ale nic to nie zmienia / chada
|
|
 |
|
Jeśli myślisz, że : przeprosisz -wybaczę, powiesz, że kochasz - zapomnę, podejdziesz - rzucę się na szyję, złapiesz za rękę - wplotę palce, zaśpiewasz do snu - ja zasnę, napiszesz - odpiszę, zadzwonisz - odbiorę, wręczysz - przyjmę, zapytasz - odpowiem, poświęcisz się - docenię, a pocałunkiem wynagrodzisz... to masz rację. / ohland
|
|
 |
|
Jeszcze niedawno zrobiłabym wszystko, żeby ocalić tę miłość. tę chorą miłość. pełną kłamstw, przemilczanych spraw i niewypowiedzianych słów. pełną fałszu, nienawiści i oszustwa. pełną przeszkód i wylanych łez. pełną wypitych piw i spalonych papierosów. pełną muzyki i wspólnie spędzonego czasu. pełną spojrzeń, uśmiechów, dotyku, czułości. pełną szczęścia i gniewu. pełną sprzeczności. ale dziś jestem inną osobą z innym spojrzeniem na świat, więc dziś nie zawalczę o nią. / ohland
|
|
 |
|
to ile razy juz o tobie zapominalam ? / ohland
|
|
 |
|
nie straciłam żadnej miłości, żadnej też nie znalazłam.
|
|
|
|