 |
|
Jesteś definicją mojego życia, moich marzeń, mojego dnia, mojego uśmiechu, mojego nastroju, moich uzależnień. Jesteś definicją wszystkiego. ♥
|
|
 |
|
Marzenia. Bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. Niezrozumiany. I właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. O ironio. Zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. Nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół.
|
|
 |
|
Skoncentrowana, aby nie pokazać bólu. Śmiała się tylko twarzą.
Powtarzała śmiech po innych. Było to widać, czasami się spóźniała.
|
|
 |
|
Nauczyłam się chować pragnienia, by nikt mi ich już nie zabierał. Nie myślałam, że jeszcze kiedyś może być tak trudno... I tak ciężko. Przestałam myśleć o raju, nie szukam miłości. Nie łudzę się. Nie chcę dłużej czekać na coś, co nigdy nie będzie miało miejsca.
|
|
 |
|
nienawidzę tego uczucia, kiedy powracają do ciebie stare uczucia. myślisz, że to już koniec, żyjesz pełnią życia, a nagle coś pęka. wracasz do tamtych chwil i chcesz, żeby znów się powtórzyły. ot tak, na przekór wszystkiemu. choć wiesz, że to niemożliwe.
|
|
 |
|
zahipnotyzowana jego spojrzeniem , zauroczona jego uśmiechem
|
|
 |
|
Przepraszam. za to, że jestem taka trudna. za niewypowiedziane myśli. za zbyt skomplikowane słowa. że mówię 'odejdź' myśląc 'zostań'. za chwile milczenia i brak znaków życia. za to, że zamykam się w sobie, gdy tego nie chcę. za to, że czasem nie potrafię spojrzeć Ci w oczy. za to, że nie chcę, nie umiem i nie zamierzam się zmieniać.
|
|
 |
|
Cichy krzyk zagłusza głośne łzy .
|
|
 |
|
Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini, muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie. Nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego. Nie była ideałem. Nie przypominała niczego, co piękne. Mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. Próbowała być egoistką, bezskutecznie. Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce. Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie. Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.”
|
|
 |
|
Przebaczenie jest dwukierunkową drogą, bo ilekroć przebaczamy komuś, przebaczamy również samemu sobie. Jeśli jesteśmy wyrozumiali dla innych, łatwiej przychodzi nam pogodzenie się z własnymi błędami. A wtedy bez winy i goryczy udaje nam się polepszyć swoje nastawienie do życia.
|
|
 |
|
Bała się cierpienia, straty, rozstania. Oczywiście wszystko to w miłości jest nieuniknione, a jedynym sposobem, żeby się tego ustrzec, było w ogóle na tę drogę nie wkraczać. Żeby nie cierpieć, trzeba wyrzec się miłości.
|
|
 |
|
“Bede gonila wiatr dopoki go nie zlapie... Będę pila zimne kakao dopoki nie poparze ust... Będę o Ciebie walczyla dopoki mnie nie pokochasz..”
|
|
|
|