 |
|
'za te stare czasy jest wódka do wypicia'
|
|
 |
|
'nauki od chuja, wiedzy ni chuja'
|
|
 |
|
'nie przyzwyczajaj się do mnie. nie zapamiętuj mojej twarzy. nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do kawy, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę. nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać.
'
|
|
 |
|
'nie umiem pocieszać, ale chcesz się najebać czy iść na zakupy?'
|
|
 |
|
Nabroiłam. A wszystko zaczęło się od tego, że się zakochałam.
|
|
 |
|
Potrzebujemy spotkania i takiej cholernie szczerej rozmowy. Tylko ,że ja widzę, że uciekasz od tego spotkania. Boję się , że po raz kolejny namieszałeś mi w głowie.. Cholernie się boję ,że zostawisz to teraz wszystko bez wyjaśnienia i zostaniemy tak jak kiedyś kumplami z klasy .. Pisałeś ,że nie chcesz mnie zranić zaczynając coś . Ale Ty cały czas to robisz. Już mam dość tego wszystkiego .. Chcę jedynie spotkania i rozmowy o tym wszystkim, chcę być pewna czy to koniec między nami czy być może początek../cz.2 lokoko
|
|
 |
|
Siedzę i tak rozmyślam nad nami .. Znowu wróciłeś silniej. Od miesiąca błąkamy się między sobą jeszcze bardziej. Robisz mi nadzieję, potem zabierasz. Od tego czasu cały czas myślę , nad Tobą, sobą, nad nami.. Nasza ostatnia rozmowa sprawiła ,że poczułam to najboleśniej.. Mam wrażenie ,że unikasz spotkania .. Mam wrażenie ,że wymyka to się nam z rąk , ten cały pieprzony flirt.. Co raz dotkliwiej czuję to ,że już nam nie wyjdzie nic. Potrzebujemy poważnej rozmowy , nie takiej przez facebooka, sms-y czy takiej w szkole.. /cz.1lokoko
|
|
 |
|
codzienność bywa okrutna, za dużo chemii i alko
|
|
 |
|
przestań pojawiać sie i znikać. zdecyduj się. jesteś albo Cię nie ma. ja nie potrafię żyć pomiędzy.
|
|
 |
|
jeśli ktoś w życiu zbłądził to nie z powodu wersów tylko przez własną głupotę, która podpowiada sercu
|
|
 |
|
Tak, masz rację. Żadnych, ale to żadnych obietnic. Właśnie zrozumiałam głębokość i prawdziwość tych słów. Obietnice to przyzwyczajanie się do tego czego być może nigdy nie będziemy mieli, to kreowanie złudnej przyszłości, to dawanie nadziei na coś czego nie ma. Składanie obietnic to ryzyko. Przecież obietnice bolą, a najbardziej te nie dotrzymane. Nie składajmy więc sobie żadnych obietnic. Żyjmy z dnia na dzień, pozwólmy światu się kręcić, ale nic nie obiecujmy, proszę. Ja już nie chcę więcej cierpieć przez słowa, które nie miały swojego pokrycia w czynach. / napisana
|
|
|
|