 |
|
nie kocham cie wcale, tylko moja dusza jakaś taka smutna, kiedy przechodzisz obok obojętnie
|
|
 |
|
miałem miłość, miałem głupią nadzieje, że może warto jeszcze pożyć. teraz samotność mam i bezsenne noce. i szaleństwo posiadam. jestem taki bogaty
|
|
 |
|
nienawidze tego, że kiedy krzycze, a krzycze jak opętany, to krzycze w pustke. nienawidze tego, że nie ma nikogo, kto by usłyszał mój krzyk, i nie ma nikogo, kto pomógłby mi nauczyć się, jak przestać krzyczeć. nienawidze tego, że umre sam. umre sam na sam z przerażeniem.
|
|
 |
|
płacze. idę ulicą i płacze. łzy mi wchodzą do ust. a taki byłem wesoły nie tak dawno, tak sobie szedłem w podskokach wesoło. a teraz płacze.
|
|
 |
|
Wszystko co mnie zabija, sprawia, że czuję że żyję.
|
|
 |
|
Na pomoc! Potrzebujemy prawdy, czy teraz nam wystarczy jej?
|
|
 |
|
Podnosimy się, upadamy, gubimy i znów szukamy.
|
|
 |
|
Wiem, że jesteś zmęczony kochaniem, kiedy nie masz nikogo do kochania.
|
|
 |
|
Czuję się tak dobrze, postępując źle.
|
|
 |
|
Ostatnio bardzo niewiele sypiam, śnię o tym, kim moglibyśmy być...
|
|
 |
|
Tu nie chodzi o słowa, jakich używa. Tu chodzi o jad w jego głosie, o oskarżenia widniejące w jego oczach.
|
|
 |
|
często kocha się 'z przerwami'. to znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, że 'można wytrzymać' i w ogóle myśli się mocno o czym innym
|
|
|
|