 |
|
Nie chcę by pochłaniała mnie przeszłość, a jednak tak się dzieje. Jestem w pułapce, nie umiem się wydostać. Przeszłość nie odpuszcza, a ja jej na wszystko pozwalam. Zastanawiam się tylko, ile można?
|
|
  |
|
` mam ochotę zatopić Cię w mojej miłości. Chcę żebyś w niej utonął, spadając na samo dno. / abstractiions.
|
|
  |
|
` myślałam, że jesteś warta cokolwiek więcej od oplucia Ci twarzy i kopnięcia w pizdę. / abstarctiions.
|
|
  |
|
` odpalam szluga, myśląc że noc jeszcze długa. Wyciągam flaszkę wódki, zapijam podczas tej nocy wszystkie smutki. / abstractiions.
|
|
  |
|
Siadam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych, którym już nie ufam.
|
|
  |
|
` nie umiem już żyć bez Ciebie. Jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy wspólnie, jedni, tylko my. Dzisiaj czuję jakbym była zupełnie sama na świecie, a każdy życiowy zakręt równa się z nowymi trudnościami. Nie tak miało być, miałeś być obok. / abstractiions.
|
|
  |
|
` planując wspólną przyszłość, nigdy nie podejrzewałam, że kiedyś w rzeczywistości, że dzisiaj będzie ona dla mnie przeszłością. / abstractiions.
|
|
  |
|
` a jeśli kiedyś byłam dla Ciebie ważna. Jeśli przez całe życie zagościłam w Twoich myślach choć przez chwile, jeśli tak to proszę przyjdź do mnie, spójrz mi w oczy i pozwól na chwilę zapomnienia w Twoich ramionach. Wiem, że obecnie jestem dla Ciebie nikim, a Ty jesteś cholernym egoistą, ale ja tęsknie, wiesz? / abstractiions.
|
|
 |
|
Będę taka jak Ty, zimna, bezlitosna i będę dużo mówić a mało robić, dokładnie naśladując Ciebie.
|
|
 |
|
Pamiętam, jak dotykając ustami mojego czoła mówiła, że kiedy kochamy drugą osobę powinniśmy być przy niej. Nie przez uzależnienie, niedostatek i niedobór. Ale dobrze jest dostarczać obecność ciałem, sercem i oddechem, ponieważ wtedy czujemy się jak w domu. Trzeba było tak wiele błędów, aby zacząć się zastanawiać czy to naprawdę była miłość. Zawsze wydawało mi się, że to tylko lęk przed samotnością, ale dziś jestem pewien, że to było prawdziwe uczucie. I wiem, że gdybym miał drugą szansę, drugą opcję, nigdy nie pozwoliłbym Ci odejść. Żałuję, że zamiast walczyć o Ciebie całym sobą ja zamknąłem się w sobie i po prostu płakałem. Poddałem się i to najsmutniejsze co mam do powiedzenia. Teraz leżę w pustym łóżku z dziurą na dnie serca i myślę o tym, jak zabrałaś kawałek mnie i tęsknie jak cholera kolejny dzień. Są dni, kiedy chcę otworzyć klatkę piersiową i opuścić ciało na kilka minut. To trudne do wyjaśnienia, ale są dni, kiedy nie mam ochoty rozmawiać z kimkolwiek, prócz Tobą.
|
|
|
|