 |
|
Za mało masz w głowie, za dużo w portfelu.
|
|
 |
|
Naprawdę jestem tak niestabilna emocjonalnie, że zaraz chyba pójdę i się kurwa powieszę.
|
|
 |
|
Trzeba żyć, kurwa trzeba żyć.
|
|
 |
|
Okłamał mnie, mój Anioł, moja podpora. To chyba kolejna kara za moje kłamstwo.
|
|
  |
|
` często nie radzę sobie z przeszłością. Mam cholerny problem z ogarnięciem swoich dawnych wspomnieć. Zaczynam trochę panować nad uczuciami, gorzej z emocjami. Codziennie staram się być lepsza, ale mimo wszystko dawna miłość jest gdzieś głęboko zaszyta we mnie. Na prawdę mi zależy aby zacząć od nowa, ale jak? / abstractiions.
|
|
 |
|
spakuj swoje kłamliwe "kocham", w boczną kieszonkę włóż żałosne "nie opuszczę", szczelnie zapnij przegrodę gdzie jest śmieszne "na zawsze". znikaj z mojego przepełnionego pechem życia i nigdy więcej się nie pojawiaj, bo za dużo najadłam się tych wszystkich obietnic bez pokrycia i kłamstw, które wydawały się być prawdą.
|
|
 |
|
Płonę z miłości do Ciebie. Płonę kiedy mówisz te dwa słowa, na które czekałam.
|
|
 |
|
I leżę na łóżku i obserwuję chmury. Dokładnie badam każdy obłoczek "dotykając" je wzrokiem. Przesuwam w powietrzu palcem po białym puchu. Widzę uśmiech. Widzę oczy-znajome oczy. Widzę te znajome dołeczki i już wiem . Widzę Ciebie. Coraz wyraźniej dostrzegam Twoją twarz śmiejącą się do mnie. Zamykam oczy a Ty nie znikasz. Odwracam na chwilę wzrok, serce bije mocniej. Nie mogę uwierzyć. Widzę Cię nawet gdy spoglądam wysoko za okno. To chyba z tęsknoty. Nie. Bez "chyba". To z tęsknoty.
|
|
  |
|
` akurat byłam nieszczęśliwa. Akurat pojawiłeś się Ty. Akurat zaczęłam nieradzić sobie jeszcze bardziej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` otwórz oczy kiedy ja otwieram przed Tobą serce. / abstractiions.
|
|
|
|