 |
|
Myślał o więzach, które sami tworzymy. Tych niewidzialnych, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy, i tych, które pieczołowicie budujemy, chcąc utrzymać innych przy sobie. Uzależnionych. Słabych. Nieważne, skąd się biorą. Te więzy duszą jak boa dusiciel. A potem połykają cię żywcem.
|
|
 |
|
"Czy to nie jest wielka rzecz - znaczyć dla kogoś wszystko?"
|
|
 |
|
Wiesz...
może to nie tak, że się boję
Cóż jestem trudny
ale to nic.
I nawet to plus
całej tej sytuacji
bym powiedział
ale prawdą jest, że potrafię tylko uciekać od uczuć.
To mój mechanizm obronny
ukrywać się za maską milczenia
nic innego jak strach
przed kochaniem
i byciem kochanym
|
|
 |
|
"Źle mnie w złych ludzi tłumie,
Płaczę, a oni szydzą;
Mówię, nikt nie rozumie;
Widzę, oni nie widzą !"
|
|
 |
|
"Żyjemy, aby walczyć jeszcze jeden dzień."
|
|
 |
|
"Ale z miłości robi się rzeczy, których inaczej by się nie zrobiło. Kiedy kochasz, ten drugi człowiek jest dla ciebie ważniejszy niż ty sam".
|
|
 |
|
"Miłość jest jak klepsydra - kiedy wypełnia się serce, opróżnia się mózg".
|
|
 |
|
"Zawsze istnieje możliwość pomyłki co do ludzi, których kochamy. To najgorszy błąd, jaki można popełnić".
|
|
 |
|
„Tak mi trzeba wiedzieć, że się ktoś o mnie troszczy w tym obcym świecie. I wiem, jak bardzo nie zasługuję na tę troskę - ja z moimi idiotycznymi depresjami i całą tą maszynerią spekulacji”.
|
|
 |
|
"Żeby wybaczyć, trzeba wyzbyć się nadziei na lepszą przeszłość. Początkowo może wydać się to brutalne, ale kiedy uwolnisz się od marzeń o przeszłości, możesz zacząć zmieniać swoją teraźniejszość i stworzyć dla siebie lepszą przyszłość."
|
|
 |
|
"Czy dostałaś kiedyś wszystko, czego pragnęłaś? I wtedy zrozumiałaś, że nie o to ci chodziło?"
|
|
 |
|
5 lat przyjaźni, 5 lat spędzonych razem, nasze wygłupy, przygody te dobre i złe. Zawsze byłam z Tobą, Pamiętasz? Nawet jak dzwoniłaś bo coś się stało, przyjechałam, wysłuchałam. Tyle razy Cię kryłam, tyle razem przeszłyśmy. Robiłam wszystko abyś była szczęśliwa. Wspólne wyjazdy nad jezioro. Ucieczki, krycie się w jakiś melinach. To wszystko. To wszystko nas połączyło. A rozdzieliły nas Twoje słowa. Nie te narkotyki. Nie to że byłaś od nich uzależniona i przez to się stoczyłaś. Tylko te cholerne słowa, które mówiłaś tak szczerze. Ale dziękuję, naprawdę dziękuję. Dzięki temu pokazałaś mi jaką mnie naprawdę widzisz. Co sądzisz o mnie. Dziękuję że dałaś mi do rozumienia że nie nadaje się do Twojego świata. Chciałaś odbudować zaufanie? Nawet nie spróbowałaś walczyć. Przyjaźń? Proszę Cię, przecież my już siebie nienawidzimy. To boli. Cholernie boli.
|
|
|
|