 |
Otwieramy wódkę, rozpalamy lufkę,
Która jest godzina, ja nie patrzę na wskazówkę,
Kocham tą miejscówkę, nie sprzedam za gotówkę..
|
|
 |
eureko spójrz na ten świat i to się nazywa nauka na błędach.
|
|
 |
w ten dzień kolorowe staja się dni szare..
|
|
 |
Uśmiech za milion dolarów o jakże piękny, lecz jak nieszczery i chodź ukryty, potrafię dostrzec różnice..
|
|
 |
pytasz o czym jestem święcie przekonany?
o tym, że czas umyka wam między palcami.
tracicie go na durne składanie origami.
|
|
 |
i chodź z dumy unoszę się nad chodniki,
uniki przed działaniem czasu dają nadal jednoznaczne wyniki.
|
|
 |
zamknięty sam ze sobą jak w bańce mydlanej
żeglując samotnie po bezkresie uczuć zwanych rozterek oceanem,
jak jachtem, a wiec niemożliwe stało się faktem..
|
|
 |
'przyjaciele'- takich jakich było już tutaj wiele, stos bez liku,
około tyle ile tych kryształków na drogocennym naszyjniku,
to się nie śni! to się w głowie nie mieści!
|
|
 |
bo to rzeczywistość którą ja zawładnę,
to rzeczywistość w której wszystko piękne i barwne.
jak confetti pełne lukru.
|
|
 |
Dziś to kocham, kocham to, co mnie jutro zrujnuje
|
|
 |
Chcesz to złap bucha, chcesz to jebnij kreskę,chcesz to strzel sobie w łeb,chcesz to zrób coś jeszcze.
|
|
 |
Widzisz to we mnie, że sobie nie radzę, a w moich oczach żal zmieszany ze strachem,
pozwól mi odejść, lub zastąp kimś innym, faktem jest, że mamy w sercach blizny.
|
|
|
|