 |
|
mała mi chce wpaść na chwilę, zapalić jointa, wypić tequile || emilsoon
|
|
 |
|
mój ideał? spotkałam 5 lat temu. łysy, nosi dresy i czapkę z daszkiem. || emilsoon
|
|
 |
|
czy chce mieć znowu szesnaście lat? tak. głupia jestem? nie. szesnastka to wiek kiedy nie jesteś jeszcze dorosła, a robisz te wszystkie nielegalne rzeczy za które nie będziesz karana jak dorosła, nie masz konsekwencji i obowiązków, nie przejmujesz się niczym, proste prawda? || emilsoon
|
|
 |
|
''Niektórym wydarzeniom nie pozwalamy się zrosnąć; pozostają w nas jak pęknięte kości, w które co jakiś czas stukamy, sprawdzając, czy nadal wywołują ból. Pielęgnujemy te złamania, przyzwyczajając się do nich i traktując je jako normalny stan. Odmawiamy sobie leczenia, delektując się nimi; chełpimy się, jak bardzo jesteśmy połamani, zamiast pozwolić sobie wyzdrowieć.''
|
|
 |
|
Kiedy ubieram choinkę czuję jakbym poszła do przyszłości. Ubieram choinkę, a w pokoju obok moje dzieci siedzą i się bawią, mąż zaraz przyjedzie z zakupów, obejmie mnie od tyłu, da buziaka w policzek i pójdzie do dzieci. Może kiedyś się spełni. [jestemajakajestemxd]
|
|
 |
|
Święta i znów ta sztuczna atmosfera kochającej się rodziny. Dzieląc się opłatkiem powtarzając te same życzenia..
|
|
 |
|
Zbliżają się święta. wszędzie zawirowania, szukanie i kupowanie prezentów. Słychać krzyki, bo trzeba posprzątać aby było ładnie i blyszczaco. A ja z tą samą nadzieją, że te święta będą inne, magiczne. Później czeka nas nowy rok, postanowienia i nadzieja, że kolejny rok będzie lepszy. Dużo osób ma nadzieję, że znajdą druga połówkę. Ja mam nadzieje, że w tym roku osiągnę to czego ja pragnę, a nie inni. [Jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Bo przy Tobie czuję się bezpieczna..
|
|
 |
|
"Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać."
|
|
 |
|
Bezimienna
Zbyt prawdziwa Twoja twarz.
Bezimienna
W pustych sercach budzisz strach. [Varius Manx]
|
|
 |
|
Nie potrzebuję hashtaga, statusu, wręczanej znienacka róży, częstych wypadów za miasto, na kolację lub do kina oraz ciągłego zapewniania mnie, że jestem ważna. Nie potrzebuję ani słów, ani całej listy dóbr materialnych. Chcę jedynie Twoich palców przesuwających się z samego rana po linii moich żeber i szeptu "wstawaj, moja piękna", nawet jeśli następne co powiesz to "głodny jestem".
|
|
 |
|
Bez problemu rzucam hasłem "daj mi spokój", odwracam się na pięcie i znikam z życia tej czy innej osoby. Usuwam się, wyłączam, jakby przestaję istnieć. Dla siebie, bo się męczę. Dla niej - wiedząc, że jedyne co mogę dać to pasmo rozczarowań i bólu. Tylko z nim jest inaczej. Nie potrafię uciec. Chowam się w najbliższym kącie, jednocześnie licząc, że nagle mnie dostrzeże. Tak przeważnie jest. Napotyka się na mnie i wysyła uśmiech. Kilka sekund uniesionych do góry warg, które są dla mnie jak magnez. To ten cholerny krótki moment, przez który od lat wracam do niego co dzień.
|
|
|
|