 |
|
i niech rozstania, Kochany, nie dzielą nas już.
|
|
 |
|
Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skrę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie.
|
|
 |
|
Zjadłeś mnie tak łapczywie, jak zjada się pierwszą truskawkę.
|
|
 |
|
- Kiedy umrę, pochowajcie mnie na stojąco, bo całe życie przeżyłam na kolanach!
|
|
 |
|
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
|
|
 |
|
Ale chuj z tym, mam tu ludzi, którym mówię wszystko
|
|
 |
|
Muszę badać i sprawdzać to wszystko jak dziecko, by znów nie poddawać się przelotnym marzeniom. Jak mam komuś zaufać, chcę miec do niego pewność, a Ty? weź nie pierdol, bo znasz mnie tylko z zewnątrz!
|
|
 |
|
I nawet nie będziesz wiedzieć, gdy to wejdzie w rzeczywistość, bo traci swoją wartość to co Ci łatwo przyszło.
|
|
 |
|
Kiedyś to minie a ja znajdę swoje miejsce, gdzieś z Wami popłynę, razem wyjdziemy na tęczę, będziemy pić i siedzieć... to nadejdzie jeszcze !
|
|
 |
|
Może nie żyją jak ja, ale to działa z korzyścią, bo słuchając takich jak ja stałbym się egoistą.
|
|
 |
|
Więc zostaw na bok szybko tą trwogę ja ci pokaże jaką wybrać drogę. Brat za brata takie jest moje zdanie. My z ziomkami mamy dobre zgranie.
|
|
|
|