 |
|
Mów mi Bonson, a najlepiej milcz i wstań, bo przyszedł kurwa Sąd!
|
|
 |
|
Wiesz, rok mija i mi chyba trochę przykro,
Miałaś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd.
|
|
 |
|
Mówią – widzę jak upadasz, odpowiadam – to nie ja,
|
|
 |
|
przestałem radzić sobie z życiem
I zacząłem chlać co weekend
I umierać
|
|
 |
|
Rok mija i mi chyba trochę przykro, mimo
Że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło!
|
|
 |
|
Zabłądziłem wśród tych ulic, brudnych ulic,
Brudnych tak, że możesz brud przytulić
|
|
 |
|
Ostatni papieros, ostatnia łza, ale na pewno nie ostatnia wódka./w.n.c.s.w
|
|
 |
|
jej wyuzdanie w seksie zawstydziło by dziwkę .
|
|
 |
|
Fałszywym ludziom ręki nie podaję. Wiec odejdź dziewczynko zanim ci wyjebie.
|
|
 |
|
ie mam zamiaru z Tobą rywalizować, bo rozpierdalam Cię na starcie, dziwko.
|
|
 |
|
To moje życie, takie je pozostaw. Nie osądzaj bez podstaw, nienawiść na bok odstaw .
|
|
 |
|
odszedł. i nie wróci. ale to nic, ja poczekam. kiedyś zauważy swój błąd.
|
|
|
|