 |
|
wiele osób pojawiło się epizodycznie w moim życiu, by niedługo potem zniknąć. wiele sytuacji pozostawiło jakieś piętno na mojej osobie i uczuciach. dużo, cholernie dużo przeminęło. odeszło nieodwracalnie, zostawiając po sobie jedynie sentymenty.
|
|
 |
|
"She expected the world, but it flew away from her reach. So she ran away in her sleep... Dreamed of para-para-paradise." ♥ [Coldplay]
|
|
 |
|
' I patrz, daję słowo, że ten czas nas zmienił. Im więcej lat, tym więcej blizn i więcej cieni ' / Pyskaty
|
|
 |
|
' Nigdy nie mów nigdy, Nigdy nie mów zawsze. To co się uniesie kiedyś na bank spadnie ' / Hades
|
|
 |
|
' Pamiętasz, łatwo stracić potencjał. Miałem dużo radości, a mało szczęścia ' / Młody M
|
|
 |
|
' Jest tak mało odpowiedzi na tak wiele pytań ' / Słoń
|
|
 |
|
' Nie klnij na ciemność - zapal zapałkę. Udowodnij sam sobie, że potrafisz wygrać walkę. To jest w Tobie, ta wewnętrzna siła. Wyzwól to z siebie póki krew w Twoich żyłach ' / Tes
|
|
 |
|
mój problem ? jestem zakochana w tym facecie co nie trzeba. [popierdolonadama♥]
|
|
 |
|
dawno skończyłam z chowaniem dłoni za plecy i skrzywianiem ze sobą dwóch palców. nie kłamię. teraz na Jego "kocham Cię" bez emocji odpowiadam "ja już się wyleczyłam".
|
|
 |
|
zostawił mnie tamtego lata z kubkiem lodów i rapem w głośnikach. wyszedł, uśmiechając się szyderczo. odszedł; w sumie do tej pory nie wrócił. nie katował mnie już swoją toksyczną obecnością, a choć zapewne to zniknięcie miało na celu bezpruderyjne zniszczenie mnie, rozpoczął najcudowniejszy okres mojego życia, odchodząc.
|
|
 |
|
irytowało Go to. wkurzał się, kiedy na "obiecaj" kręciłam głową stwierdzając, że żadnych obietnic ode mnie nie dostanie. chciał przyrzeczeń. zapewnień, że będę, w jakimś stopniu, nawet jeśli coś się nie uda. potrzebował tej stabilizacji, mówiącej, iż od tak mnie nie straci. chciał tego, czego ja nienawidziłam. zważywszy na moje serce, które wciąż chorując na dawną miłość, mogło się zapaść, czy rozum, coraz częściej odmawiający posłuszeństwa - nie potrafiłam obiecać, iż któregoś dnia nie zniknę bez słowa.
|
|
 |
|
trombocyty, odpowiedzialne za krzepnięcie krwi, działały prawidłowo. po prostu On, pojawiając się, tak nagle, niespodziewanie zdrapywał każdy strupek i rozogniał każdą, powoli sklepiającą się ranę, która - jak nietrudno zgadnąć - była także Jego dziełem.
|
|
|
|