 |
Alkohol w żyłach, we krwi amfetamina
Chyba jestem zbyt słaby, by na trzeźwo się zabijać.
|
|
 |
Jeśli wypuścisz mnie - nie dogonisz mnie
Jeśli wypuścisz mnie - nie zapomnisz mnie
Znam godzinę śmierci i przyczynę
I myślę o tym częściej, częściej niż piję./Bonson
|
|
 |
Ciężko jest się odnaleźć, nienawidzimy życia..
Bo zamiast wziąć się w garść wolimy żalić się i pytać...
Idźmy prosto, olejmy podziały, bądźmy równi..
Nie rozumiem o co chodzi, jesteśmy różni..
|
|
 |
`Jestem diabłem.. Bo nie mam uczuć.. Przepraszam mamo...`
|
|
 |
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność,
i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol
Brak szkoły i pracy i kłótnie, bezsenność
I poszło się jebać im całe ich piękno.
|
|
 |
I mówi, że by wpadła do mnie na seks i blanta
Albo blanta i seks, albo na blanta seks i blanta./Bonson
|
|
 |
`bałem się o tym mówić, chwilami niestety,
łzy po mojej twarzy spływały jak rzeki dziś,
kiedy płaczę jestem lżejszy o kamień,
a ty? pogubiłem łzy, dlatego płacze... `
|
|
 |
a my? siedzimy obok, obojętni od tak,
wobec siebie, coś jak obok przejdź i zostaw...
kiedyś nam zależalo bardziej, dzisiaj nie bardzo.../Bonson
|
|
 |
moje chęci do życia, widzę że nie ma ich,
stoję, jestem jak Ikar - idę do nieba, dziś./Teoem
|
|
 |
Widzisz jej łzy ? - Nie - I na tym polega obojętność.
|
|
 |
Moment pustki ? Kiedy widzisz spadającą gwiazdę i nie wiesz, czego chcesz.
|
|
 |
Starasz się, robisz wszystko jak najlepiej. Podchodzisz do większości spraw z lekkim dystansem, gdyż zraniono Cię już zbyt wiele razy. Ukrywasz uczucia pod wieczną maską uśmiechu i radości. Zgrywasz szczęśliwą kobietę, która bawi się życiem. Jednak Ty sama najlepiej wiesz, że w głębi duszy jesteś dziewczyną, która ponad wszystko potrzebuje bliskości. Samotność Cię wykańcza, a Ty po prostu boisz się do tego przyznać.
|
|
|
|