 |
|
Nim w końcu rozkruszy go czas.
|
|
 |
|
Wszystko, dokładniej nic - nie liczy się. Wrócić do tych chwil gdy istniały priorytety, gdy życie nie było po to by żyć chwilą a dążyć do chwil, konkretnych chwil.
|
|
 |
|
Nie wierz mi, nie ufaj mi.
|
|
 |
|
"Życie to jedna wielka niewiadoma. Nie zawsze należny być ostrożnym.
- Więc pozostaje nam życie ryzykanta?
-Nie sądzę.
- Mamy trzymać się zawsze zasad?
-No proszę Cię!
-To co tak naprawdę jest priorytetem?
- To aby móc spędzać niezapomniane chwile z ukochanymi osobami i aby ten czas był cholernie szczęśliwy!
-Skąd to wiesz?
- Nie wiem..To końcówka cudownej bajki na dobranoc"
|
|
 |
|
"Opowiem ci bajkę z życia wziętą... Żartujesz? Bajki kończą się szczęśliwie , a życie to jeden pieprzony horror. Krew, pot i łzy.. Zawsze kończy się tragicznie"
|
|
 |
|
- Pamiętasz jak jakiś czas temu, powiedziałeś mi żebym zawsze walczyła o swoje i nigdy się nie poddawała?
- Tak, pamiętam.
- Postanowiłam posłuchać twojej rady. Od teraz będę walczyła aż do skutku.
- Cieszę się że mogłem jakoś pomóc. A o co chcesz walczyć, jeśli mogę wiedzieć?
- O Ciebie...
- O mnie?
- Tak. Już raz odrzuciłeś moje uczucia, mówiąc że nie chcesz się teraz z nikim wiązać. Ale tak jak powiedziałeś, nie poddam się. Będę się starać aby zdobyć twoje zaufanie i sprawić, żebyś był bardziej otwarty...
- Wybacz, ale ja nie...
- Wiem. Dlatego powiedziałam że będę walczyć.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest budzić się każdego ranka z poczuciem, tej pieprzonej beznadziejności? jak to jest, gdy nawet kawa nie jest w stanie postawić Cię na nogi? nie. więc, nie mów, że wiesz jak się czuję.. / abstracion
|
|
 |
|
wzięłam kubek, zielonej herbaty do ręki, usiadłam po turecku, na dywanie i postanowiłam sobie, że pora zapomnieć. / abstracion - posiadaczka wspaniałych opisów :)
|
|
 |
|
Zawsze istnieje tych milion przypadków, że na siebie wpadniemy - gdy tego nie chcę. I kolejny milion zbiegów okoliczności, że na siebie nie wpadniemy gdy cholernie tego pragnę.
|
|
 |
|
Idąc w górę, stwierdzając że jest to złe. Przegrał
|
|
 |
|
codziennie pytam czy kiedyś to się skończy ... i nienawidzę słów `nic nas nie rozłączy`
|
|
|
|