 |
|
dzisiaj w nocy obudziłem się z krzykiem, śniło mi się, że żyje
|
|
 |
|
co jeśli to setny raz, gdy umiera się na drugiego człowieka? co jeśli tym razem padło na ciebie?
|
|
 |
|
rano zazwyczaj budziłem się z twoim sercem w dłoni
|
|
 |
|
Jak wbija w Ciebie chuja ziomuś, to nie jest kumpel.
Bo prawdziwy przyjaciel w ogień za Tobą pójdzie!
|
|
 |
|
jestem wyczerpany już do graaaaanic
|
|
 |
|
kochałem mój świecie. kochałem tak mocno, że umarłem
|
|
 |
|
wszystko mi jedno czy spale się czy nie, niech spłone doszczętnie
|
|
 |
|
obiecuje, przestane, jedynie ostatni raz uspokoje przestraszone brakiem dłonie
|
|
 |
|
"Życie jest kurwa piękne, to nieśmiertelny banał Nie przeklinam wcale i nie czuję agresji Powtarzam sobie mantrę i nie odczuwam presji."
|
|
 |
|
"Ktoś mnie zranił mocno i widziałem piekło, które przysłoniło mi całe świata piękno. "
|
|
 |
|
wczoraj szeptałem komuś na ucho piękne kłamstwa. ktoś udawał, że mi wierzy
|
|
 |
|
siedze sobie gdzieś w cieniu twoich oczu- coś sie stało, wiem.. bo zawsze byłem radością dla twych oczu, teraz jestem przykryty szarością twoich myśli, dla których warto żyć. przecież wiem, że to kiedyś miało sens, który teraz zginął pośród naszych kłótni i wymogów
|
|
|
|