 |
..i to na twój widok zawsze się uśmiecham.
|
|
 |
mimo przeciwności robić swoje!
|
|
 |
śmieszy mnie sam fakt, że mogłabym być poważna.
|
|
 |
- przykro mi to pani oznajmić, ale jest pani nieuleczalnie chora. - co..? na co? - na miłość, proszę pani.
|
|
 |
jak mała dziewczynka mam ochotę zrobić obrażoną minę i tupnąć nogą.
|
|
 |
i lubię słuchać bicia twojego serca, to dla mnie najważniejszy odgłos na świecie.
|
|
 |
- płaczesz? - nie, kurwa! sikam oczami!
|
|
 |
Wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
|
|
 |
Znów rodzi się we mnie ta cholerna potrzeba bycia z kimś .
|
|
 |
Wydawało mi się że już o Tobie zapomniałam, że już Cię nie kocham...wystarczyło jedno spojrzenie, gdy przechodziłam obok Ciebie na chodniku - wszystko wróciło.
|
|
 |
nie uśmiechaj się do mnie w ten sposób. nie teraz, kiedy mam świadomość, że już nigdy nie będziesz mój, a ja nigdy nie będę mogła dobrowolnie, tego uśmiechu odwzajemniać, zupełnie przypadkowo, wpatrując, się zachłannie w twoje oczy.
|
|
 |
Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.
|
|
|
|