 |
|
Czasem mówimy, że brak nam słów, a tak naprawdę to po prostu chciałoby się kurwa esej napisać.Esej o wszystkim co nas otacza , o tym co nas boli
i przytłacza , o tym co nas od środka zżera , i koi .
|
|
 |
|
Wiesz co, mogę ci powiedzieć z całkowicie czystym sercem, że nie ma ludzi niezastąpionych. Naprawdę. Ani ja, ani ty, nikt z nas, nie jest niezastąpiony. Ludzie prędzej czy później znajdą sobie kogoś innego, takiego jak ty, albo lepszego. Albo po prostu innego. Może bardziej… wyluzowanego, cokolwiek to znaczy. Może po prostu zabawniejszego, a może mądrzejszego, a może wprost przeciwnie – o inteligencji lewego buta. Każdego da się zastąpić. Zastąpił ją, zastąpiła jego. Zastąpiłam ją, zastąpię i jego. Zastąpili mnie, zastąpią i ciebie.
|
|
 |
|
moja tęsknota nie pasuje do Twojej obojętności.
|
|
 |
|
Kiedy ktoś odchodzi, to nie po to, abyśmy za nim szli.
|
|
 |
|
Popełnisz błąd, bądź gotów na porażkę, uczucia są piękne choć nie zawsze coś warte.
|
|
 |
|
Po co mówić o swoich problemach , po co żalić się , że coś się nie spełnia , po co narzekać , na ciągłe pragnienienia niespełnione wciąż , po co ... po to aby usłyszeć w zamian " Nie ty jedna " ? lepiej nie mówić już nic i trzymać w sobie tajemnicy nić niż słuchać , że jesteś jednym z tych , narzekających na świat ...
|
|
 |
|
jeśli mnie kochasz pozwól mi odejść i ucieknij zanim się o tym dowiem
|
|
 |
|
kiedy robisz co w twojej mocy, ale nie osiągasz celu, kiedy dostajesz to czego chcesz, ale nie to czego potrzebujesz, kiedy czujesz się zmęczony lecz nie możesz spać, tkwisz w niepowodzeniu. kiedy łzy płyną w dół po twojej twarzy, kiedy tracisz coś czego nie możesz niczym zastąpić, kiedy kogoś kochasz, ale wszystko idzie na marne, czy mogłoby być jeszcze gorzej?
|
|
 |
|
Bóg wie, co skrywają słabe i zapadnięte oczy
|
|
 |
|
My Nie Mamy Wpływu Na Życie, Życie Na Nas Ma Wpływ
|
|
 |
|
Jak wiele serc umrze dzis wieczorem? Jak wiele życzeń nie spełni się? Jak wiele osób dziś wieczorem popełni samobójstwo? Z ilu oczu popłynie dziś łza?
|
|
 |
|
Codziennie spotykam ludzi, niby znajomych a obcych, wymieniamy parę zdań i każdy z nas idzie w swoją stronę. Mam wrażenie, że nasze kontakty są niczym gra na scenie. Słowa nie płyną z głębi serca, a kurtyna przecież za chwilę i tak spadnie. Na tej scenie czuję się chyba jeszcze bardziej samotna niż zamknięta sama w pokoju, wsłuchując się w ciszę czy niedotyczące mnie rozmowy dobiegające zza okna. Przemykam się ulicami, robię zakupy, wsiadam do autobusu i wolałabym stać się niewidzialna.
|
|
|
|