 |
|
jest tak samo, może tylko trochę smutno.
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć.
|
|
 |
|
mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje.
|
|
 |
|
nie zabraniam Ci spotykać sie z kumplami. chce tylko, żebyś odróżnił czasem, kto Cie bardziej potrzebuje. ja czy oni.
|
|
 |
|
czuje się kurwa całkiem żałośnie gdy myślę o Tobie nocą i błądzę..
|
|
 |
|
lepszy niż paryż i gorąca czekolada :*
|
|
 |
|
Występowałam przeciwko wszystkiemu, ale coraz bardziej mnie martwi, że nigdy niczego nie popierałam. O tak, potrafię krytykować, narzekać i osądzać wszystko i wszystkich, no i co ja z tego mam? Marudzenie to nie to samo, co tworzenie czegoś. Buntowanie się to nie odbudowywanie. Wykpiwanie to nie zastępowanie. Rozerwaliśmy świat na kawałki, ale nie mamy pojęcia, jak teraz złożyć te sprzęty& Moje pokolenie, całe to nasze nabijanie się ze wszystkiego, ani trochę nie naprawiło tego świata. Tyle czasu poświęciliśmy recenzowaniu tego świata. Tyle czasu poświęciliśmy recenzowaniu tego, co stworzyli inni, że sami stworzyliśmy tyle co nic. Ja nigdy nie wniosłam do świata nic cennego. Krytyka pozwala nam udawać, że uczestniczymy w biegu wypadków. To tylko pozory, że cokolwiek osiągnęliśmy.
|
|
 |
|
Moim zdaniem Ty najzwyczajniej w świecie gubisz siebie. Zaplątujesz się w swe własne myśli , dźwigasz sens którego łakną wszyscy , chcesz biec , uciekać , przed rutyną przed spadającą kurtyną , odwracasz się i nie widzisz nic . Biegniesz na klif , tętno serca uderza w rytm poruszających się wydm , i nagle ... widziałaś już ten film , wszystko jak tamte sny , zamykasz oczy i chcesz przestać śnić , boisz się że ktoś będzie drwić ,
|
|
 |
|
Wielu niepewnie dziś spogląda w lustra
Mówi sobie "trzymam się", ja mówię - się nie puszczaj / pih < 3
|
|
 |
|
i nie pozwól mi obeschnąć jak pozwoliłeś uschnąć swojemu kaktusowi ...
|
|
 |
|
nienawidzę gdy tak się przejmuję.
|
|
 |
|
karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu, dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu.
|
|
|
|