 |
Na ekranie telefonu malutka koperta z napisem: Od: Frajer. Wciskam POKAŻ. Treść: " Miałaś się nie poddawać." Łzy stają mi w oczach... Rzut telefonem o ścianę. Chowam się do szafy. To koniec ...
|
|
 |
Masz w sobie coś, co sprawia, że nigdy Ci nie odmawiam.
|
|
 |
- Nadal go kochasz ? - Tak. - To przestań ! - Oddychasz ? - Tak. - To przestań...
|
|
 |
Krzywy kręgosłup, bo życie nie jest proste, i kopie cię po dupie coraz częściej jeszcze mocniej.
|
|
 |
|
przed oczami mam ciebie. nie jestem w stanie pozbyć się tej wizji. widzę twój uśmiech, twoje dołeczki, które pojawiały się zawsze w twoich policzkach i te delikatne rumieńce, o których nie miałeś pojęcia. widzę ciebie i chcę płakać. nie radzę sobie w ten sposób. jest ciężko.. ciężko, bo nie jestem w stanie się ogarnąć, pozbierać całej przeszłości, wrzucić do jednego worka i zakopać, gdzieś w ziemi. najlepiej by było, gdybym to wrzuciła w jakiś dół, może pustą studnię i zasypała piaskiem? to jednak nie pomoże.. wiem, że kiedyś wszystko powróci. na nowo powróci przeszłość. dopadnie mnie. ona zawsze to robi.. uwielbia się katować nade mną i moim ciałem. to sprawia jej przyjemność, a mi ból, którego nie jestem w stanie się pozbyć. to rani, bardzo rani...wręcz dusi.
|
|
 |
Dzień jak co dzień, tylko w kalendarzu inna data.
|
|
 |
Widzisz te łzy ?
To naiwność spływa mi po policzku.
Naiwna idiotka i pierdolony egoista .
|
|
 |
Ładna twarz to nie ładne serce.
|
|
 |
nie wyobrzasz sobie jak sie czulam, gdy dowiedzialam sie, ze zdradziles mnie akurat z nia? Z dziewczyna, ktora pomagala wyjsc mi z kazdego dola? Wiedziala o mnie wszystko, tak samo jak o naszym zwiazku, perfidnie wykorzstujac to aby zawrocic ci glowie. Pomyslales, choc raz, co zrobie gdy strace was oboje? Nie, wiec teraz nie mow mi, ze zalujesz i jest ci przykro, bo gdyby tak bylo nie dalbys omotac sie pierwszej lepszej kurwie.
|
|
 |
gdybym dostala druga szanse od losu, na pewno zmienilabym wszystkie podjete decyzje w moim zyciu. Jak myslisz, tez znalazlbys sie na liscie rzeczy na smietnik?
|
|
 |
tutaj zwykla codziennosc, nie fabryka snow. / slon
|
|
 |
uciec od wspomnien. Zapomniec wszystkie wspolnie spedzone chwile, w ktorycgh bylo sie tak cholernie szczesliwym. Ulozyc sobie zycie od nowa, nie zwazajac na wszystkie przeszkody. Tak malo, a jednak tak wiele..
|
|
|
|