 |
|
'..wolałem dać zamiast brać kur*a wyszła lipa.
A do ciebie co nie wiem co sobie myślisz,
bo wynik tego co robisz jest oczywisty,
gadasz na niego coś za plecami..'
|
|
 |
|
'..każdemu, może zdarzyć się gorsza chwila,
lecz kiedy ktoś wali w chu*a co tydzień chyba.
To japa , podana łapa , jednak fałszywa,
też myślałem ziomuś że ona jest prawdziwa,
traciłem czas kur*a mać..'
|
|
 |
|
'..Je*ana e-fałszywko z tej strony oryginał,
nic nie mów, nie wpier*alaj się..'
|
|
 |
|
są łzy, których nawet ja nie zauważam. to są łzy bólu, cholernego bólu.
|
|
 |
|
Chciałam się w to angażować, walczyć, uwić to nasze prywatne ciepełko, być szczęśliwą, dawać Ci takie same odczucia i pokochać Cię - na poważnie, już bez żadnego dystansu, całą sobą. I dzisiaj, kiedy już otrzepałam się z kurzu powstałego w momencie zburzenia całego naszego "my", mogę Ci zapewnić, że nie mam serca. Nie mam narządu, które potrafi wydobyć z siebie coś takiego jak cała rzekoma miłość, to jakiś automat bije w mojej piersi, nie ma duszy, nie wierzy, w moim słowniku nie ma tego uczucia.
|
|
 |
|
zalewając organizm alkoholem widzę,jak bardzo wygasła do mnie Twoja miłość.
|
|
 |
|
Twoje serce na przeciwko mojej piersi, Twoje usta przyciśnięte do mojej szyi. Zakochuję się w Twoich oczach, które mnie jeszcze nawet nie poznały. I z uczuciem zapomnę. Jestem zakochana! Pocałuj mnie jakbyś chciał być kochany...
|
|
 |
|
i tak mija kolejny,pusty dzień,kiedy nadal Cię tu nie ma.każdej chwili próbuję się cieszyć z tego,co mam,ale jak mogę cokolwiek mieć skoro to Ty byłeś wszystkim? czasem naprawdę nie chciałabym już nic więcej jak tylko czuły uścisk,którym obdarowywałeś mnie w tak późne zimne wieczory.brakuje mi codziennych rozmów,Twoich pięknych spojrzeń,i tego jak cudownie się złościłeś. dlaczego los rodzielił nas? dlaczego nie skupiliśmy się na tym,co nas łączyło tylko pozwoliliśmy by nasze serca skupiły się na tym co mogło nas rodzielić..dlaczego tak bardzo tęsknie? dlaczego już Ciebie dziś nie ma,tu ze mną? kurwa,na prawdę nie daję rady. pragnę Cię każdego dnia coraz bardziej i bardziej. szloch skrapla na moje czerwone policzki,które tak uwielbiałeś.serce kruszy,jak ciastko,tak słodkie,jak TY. wróć,gdy zauważysz,że jeszcze dla Ciebie kimś jestem.
|
|
 |
|
no to o rok starsza-urodzinowo;):*
|
|
 |
|
Ten, kto wraca, jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł. II taka.elaa II
|
|
|
|