 |
|
L.O.V.E. napisać na murze jestem gotów, gdy widzę na jej karku kilka strużek potu
|
|
 |
|
ja bym oszalał bez tych dni gdy byliśmy sobie bliscy,
bez Twego śmiechu który poprzedzał chwile ciszy,
bez łez i gniewu bez krzyku i nerwów,
życie to nie bajka nie zakończy się wzorem happy endu.
|
|
 |
|
Staram się już nie patrzeć i czuję, że robię z siebie idiotkę udając, że mnie nie interesujesz.
|
|
 |
|
Ile my mamy lat, jeśli nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy i zdobyć się na odrobinę szczerości?
|
|
 |
|
Masz problem że oddycham Twoim tlenem . ? To złap go w słoik i przypierdol cenę . !
|
|
 |
|
nie widzisz nic, kiedy tak patrzysz mi w twarz, nie czytasz z moich oczu, a wiedziałeś, że upadnę i w końcu stracę rozum!
|
|
 |
|
znam kilka słów, które ranią jak nigdy. patrzysz na nią, niby anioł - a krzywdzi
|
|
 |
|
położyła spać się, gdy łza obmyła twarz jej,
kolejny raz zwątpiła w nas i w cały świat i w prawdę. gdy cały świat im kradł marzenia, świat zabił uczucia, on już nie był tym kim wcześniej usłyszał, zamilkł, usiadł
|
|
 |
|
Mam taki charakter, który czasem Ciebie krzywdzi i choć nie widać ran, na pewno pozostaną blizny
Sam, często chce być sam, już czasem mnie to niszczy, ale samotność mam we krwi jak erytrocyty.
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie i swojego ego, jestem od stóp do głowy przesiąknięty samoocena. Częściej szukam swoich wad niż zalet i mam pretensje do siebie kiedy nie tak się zachowałem.
|
|
 |
|
cofnąć się znać przyszłość i zrozumieć trochę,
mieć panaceum na wszystko bo to chore.
nie będę płakał jak dziecko, ono rozumie mniej niż ja,
wpadłaś mi w oko dość prędko , lecz uciekniesz jak łza
|
|
 |
|
Gdybyś zapytał mnie czy oddam komuś siebie, to powiedziałbym nie, bo przecież w miłość nie wierze
Tak było do czasu kiedy poznałem ciebie,
początek raj jak eden, później niezrozumienie
|
|
|
|