 |
|
"Dzisiaj mogę powiedzieć jedno. Żeby wygrać trzeba walczyć o swoje. Tylko człowiek bez duszy zrozumie człowieka bez duszy, a całe sedno tego można odnieść do problemów. Człowiek z podobnym problemem zrozumie człowieka z podobny problemem, i
tak jak wcześniej mówiłem, o psach tak i teraz napisze, bo jeżeli masz takiego samego psa jak na przykład Twój sąsiad i nudzie Cię ciągłe rzucanie mu patyka, to idź do sąsiada pogadać, a wasze psy zagryzą się same."
-Salem
|
|
 |
|
"Zima, choć w swej naturze bywa uciążliwa, a nawet nieprzejednana, niesie przecież ze sobą święta, pokłady uczuć i ciepła niepodobne innym porom roku."
-A. Piaseczny
|
|
 |
|
"SMS-y to literki, tworzące na ekraniku telefonu wiadomość. Zaledwie 160 znaków. Mają jednak tę niesamowitą przewagę nad słowem mówionym, że pozwalają nie widzieć ani nie słyszeć reakcji adresata. Układając SMS-y, każde słowo możemy cofnąć, uszlachetnić, nie dbając o to, czy w oczach odbiorcy wywołamy radość, strach czy łzy. W SMS-ach jesteśmy inni, bardziej szczerzy, bo jakby anonimowi."
-"SMS. Słowa Mają Siłę", Daniel Senderek
|
|
 |
|
Potrzeba
poczuć chłód aby docenić ciepło
Do nieba
znaleźć drogę prosto przez piekło
To kusi
nie musisz a gonisz by nie uciekło
Coś musi
zawieźć aby coś w końcu urzekło / Pokahontaz ♥
|
|
 |
|
Mówisz jaki jestem, a nic nie wiesz o mnie. Nie wiesz o czym chce zapomnieć w jakiej jestem formie./Onar
|
|
 |
|
Dziurę w sobie po Tobie zapęłniam nikotyną. Wiem, że to mnie zabija, tak jak zabijała mnie ta miłość./ rtmpż
|
|
 |
|
nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi. nigdy nie robię szumu wokół siebie. nawet gdy jest mi przykro, udaję, że wszystko jest OK. i dopiero, gdy przekroczę próg mojego pokoju, zamknę drzwi, łzy zaczynają spływać po policzkach. [691]
|
|
 |
|
są takie dni, kiedy chcę być sam, łapiesz? jedyne na co mam ochotę to na wieczorny spacer. / malydebil
|
|
 |
|
Kurwa musiałeś coś do mnie czuć, nawet na ten swój zjebany sposób, ale musiałeś.. Widzę to po Twoich oczach. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Wiesz o ile prostszy do zniesienia byłby dzień, kiedy bym wiedziała, że po całym tym piekle w szkole i w pracy wrócę do domu a tam bedzie czekal na mnie moj ukochany? O ile latwiej byloby mi znosic te ciezki dni? Kazde wyprowadzenie mnie z rownowagi byloby o tyle lepsze, ze ciagle bym sobie tlumaczyla : '' jeszcze 3 godziny i wroce do niego', w myslach majac obraz nas jedzacych razem obiado kolacje, pozniej ogladajacych razem film pod kocem, popijajacych gorace kakao, wtuleni w siebie, zakochani. Zmeczeni, ale szczesliwi./kokiina
|
|
|
|