głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika akirameru-na

Możesz wszys­tko   zmienić  za­pom­nieć  wy­baczyć  po­wie­dzieć  wyk­rzyczeć  wyz­nać  odejść. Tyl­ko naj­pierw sam so­bie od­po­wiedz czy te­go nap­rawdę chcesz.

jachcenajamaice dodano: 28 września 2013

Możesz wszys­tko - zmienić, za­pom­nieć, wy­baczyć, po­wie­dzieć, wyk­rzyczeć, wyz­nać, odejść. Tyl­ko naj­pierw sam so­bie od­po­wiedz czy te­go nap­rawdę chcesz.

Tak idealnie uświadomił ją  że nic dla niego nie znaczy. Tak idealnie bała się wymówić na głos  że odszedł.

jachcenajamaice dodano: 28 września 2013

Tak idealnie uświadomił ją, że nic dla niego nie znaczy. Tak idealnie bała się wymówić na głos, że odszedł.

Witaj w XXI w. gdzie wszystko wyznaje się przez internet  ludzie są tak fałszywi  że nie ufasz już nawet samemu sobie.

jachcenajamaice dodano: 28 września 2013

Witaj w XXI w. gdzie wszystko wyznaje się przez internet, ludzie są tak fałszywi, że nie ufasz już nawet samemu sobie.

“Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest  o uśmiech.”

jachcenajamaice dodano: 28 września 2013

“Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech.”

Walczę. Cały czas to robię i nie poddaje się. Nie mogę  bo oboje tej walki potrzebujemy  ale nie jestem w stanie znieść myśli  że życie zniszczy naszą przyszłość. Nie wyobrażam sobie tego  że usłyszeć o Twoim odejściu. Próbujesz mnie przygotować na wszystko  bo wiesz co może się stać  a ja nie dopuszczam tego do siebie. Nie przechodzę do tego na porządku dziennym  bo wierzę  że sprawiedliwość jeszcze istnieje na świecie. Może być to bardzo oddalone od nas  ale chcę wierzyć  że istnieje dla nas cząstką nadziei  że nie wszystko zostanie przegrane już na starcie. Przecież jesteśmy razem  żyjemy... Codziennie poznajemy się wzajemnie bez budowania planów na przyszłość. Żyjemy chwilą  próbując przy tym tworzyć normalny związek. Staramy się  bo wiemy  ile każde z nas ma szans na wygraną.

remember_ dodano: 27 września 2013

Walczę. Cały czas to robię i nie poddaje się. Nie mogę, bo oboje tej walki potrzebujemy, ale nie jestem w stanie znieść myśli, że życie zniszczy naszą przyszłość. Nie wyobrażam sobie tego, że usłyszeć o Twoim odejściu. Próbujesz mnie przygotować na wszystko, bo wiesz co może się stać, a ja nie dopuszczam tego do siebie. Nie przechodzę do tego na porządku dziennym, bo wierzę, że sprawiedliwość jeszcze istnieje na świecie. Może być to bardzo oddalone od nas, ale chcę wierzyć, że istnieje dla nas cząstką nadziei, że nie wszystko zostanie przegrane już na starcie. Przecież jesteśmy razem, żyjemy... Codziennie poznajemy się wzajemnie bez budowania planów na przyszłość. Żyjemy chwilą, próbując przy tym tworzyć normalny związek. Staramy się, bo wiemy, ile każde z nas ma szans na wygraną.

Ty mnie tu przyprowadziłeś. Złapałeś za rękę i obiecałeś  że nigdy jej nie puścisz. Byłeś tak blisko  że czułam twój oddech na sobie za każdym razem  kiedy przymykałam powieki. Dławiłam się powietrzem  a ty najszybciej jak tylko potrafisz  przytulałeś mnie do serca i głaszcząc po włosach  mówiłeś że wszystko będzie dobrze. Chroniłeś mnie przed innymi ludźmi. Ufałeś  że nigdzie nie ucieknę  bo wiedziałeś  że czuję to samo co ty  że w żadnych innych ramionach nie poczuję takiego bezpieczeństwa. Nagle  z dnia na dzień  stałeś się dla mnie kanonem ideału. Pragnąłeś mnie w sposób  jakiego nikt nigdy wcześniej mi nie pokazał. Błądziłeś słowami po moim ciele i scałowywałeś ze mnie wszystkie dreszcze  wywoływane właśnie przez ciebie. Uśmiechałeś się do mnie za każdym razem  kiedy powtarzałam szeptem  że moje szczęście to ty. Starałeś się  tak bardzo się starałeś dać mi do zrozumienia  że nie ma nic ważniejszego niż my. Udało ci się. Rozumiem.  dontforgot

dontforgot dodano: 27 września 2013

Ty mnie tu przyprowadziłeś. Złapałeś za rękę i obiecałeś, że nigdy jej nie puścisz. Byłeś tak blisko, że czułam twój oddech na sobie za każdym razem, kiedy przymykałam powieki. Dławiłam się powietrzem, a ty najszybciej jak tylko potrafisz, przytulałeś mnie do serca i głaszcząc po włosach, mówiłeś że wszystko będzie dobrze. Chroniłeś mnie przed innymi ludźmi. Ufałeś, że nigdzie nie ucieknę, bo wiedziałeś, że czuję to samo co ty, że w żadnych innych ramionach nie poczuję takiego bezpieczeństwa. Nagle, z dnia na dzień, stałeś się dla mnie kanonem ideału. Pragnąłeś mnie w sposób, jakiego nikt nigdy wcześniej mi nie pokazał. Błądziłeś słowami po moim ciele i scałowywałeś ze mnie wszystkie dreszcze, wywoływane właśnie przez ciebie. Uśmiechałeś się do mnie za każdym razem, kiedy powtarzałam szeptem, że moje szczęście to ty. Starałeś się, tak bardzo się starałeś dać mi do zrozumienia, że nie ma nic ważniejszego niż my. Udało ci się. Rozumiem. /dontforgot

Przetrwałam kolejny etap życia. Wytrwałam tą długotrwałą walkę o spokój  o szczęście. Wiem  że popełniłam wiele błędów po drodze  że nie dopuszczałam do siebie ludzi  że zaczęłam się oddalać  znikać od każdego  ale nie mogłam inaczej. Musiałam się czymś zająć. Musiałam zająć się pracą  która odgoniłaby ode mnie te opętane myśli  które demon zła na mnie zsyłał. Potrzebowałam tego  aby poczuć smak czystego  nieskażonego powietrza. Musiałam wiele rzeczy przemyśleć zanim obiecałam sobie  że wrócę. Lecz jeszcze nie doszłam do punktu  który sprawiłby  że mogę się cofnąć  że mogę powrócić do ludzi  do rozmów z Nimi pomimo  że i tak tęsknie za pewnymi osobami. To jeszcze nie ta chwila  kiedy mogą przeprosić za milczenie i prosić o nową szansę na zaistnienie w czyimś życiu. I tak  wiem  że zawiodłam  jako przyjaciółka  bo zamilkłam na długo. Jednak moje milczenie jest ciszą  którą muszę jeszcze zrozumieć. Jest czymś co powinno mnie jeszcze nauczyć pewności i dystansu.

remember_ dodano: 27 września 2013

Przetrwałam kolejny etap życia. Wytrwałam tą długotrwałą walkę o spokój, o szczęście. Wiem, że popełniłam wiele błędów po drodze, że nie dopuszczałam do siebie ludzi, że zaczęłam się oddalać, znikać od każdego, ale nie mogłam inaczej. Musiałam się czymś zająć. Musiałam zająć się pracą, która odgoniłaby ode mnie te opętane myśli, które demon zła na mnie zsyłał. Potrzebowałam tego, aby poczuć smak czystego, nieskażonego powietrza. Musiałam wiele rzeczy przemyśleć zanim obiecałam sobie, że wrócę. Lecz jeszcze nie doszłam do punktu, który sprawiłby, że mogę się cofnąć, że mogę powrócić do ludzi, do rozmów z Nimi pomimo, że i tak tęsknie za pewnymi osobami. To jeszcze nie ta chwila, kiedy mogą przeprosić za milczenie i prosić o nową szansę na zaistnienie w czyimś życiu. I tak, wiem, że zawiodłam, jako przyjaciółka, bo zamilkłam na długo. Jednak moje milczenie jest ciszą, którą muszę jeszcze zrozumieć. Jest czymś co powinno mnie jeszcze nauczyć pewności i dystansu.

Uwielbiam siebie okłamywać  tak  zdecydowanie to uwielbiam. Robię to notorycznie  a może właśnie wczoraj przestałam? Wystarczyła szczera rozmowa  przemyślenie kilku spraw  aby dojść do pewnego wniosku  przed którym uciec nie można. Tak  stało się to przed czym się broniłam. Po niespełna roku od momentu  gdy leczyłam złamane serce  to ono znów zabiło. Zaczęło żyć z myślą o kimś  dla kogoś. I tak  zakochałam się. Naprawdę się zakochałam w człowieku  który okazał się kimś ważnym dla mnie. Może kogoś to śmieszy  ale jeszcze wiem co czuję. Można być ślepym  nie dostrzegać uczuć  miłości drugiej osoby. Można nie zdawać sobie sprawy z tego  że tuż obok jest osoba  której zależy  która się stara  która chce być blisko i osoba  która walczy na wszystkie możliwe sposoby o miłość  którą już dawno powinnam mu podarować. I chociaż gubiłam się w sobie  bo uciekałam przed tym  to dziś nie mogę powiedzieć  że oszukuję siebie. Dziś jestem szczęśliwa  bo wiem  że to uczucie może przetrwać wiele.

remember_ dodano: 27 września 2013

Uwielbiam siebie okłamywać, tak, zdecydowanie to uwielbiam. Robię to notorycznie, a może właśnie wczoraj przestałam? Wystarczyła szczera rozmowa, przemyślenie kilku spraw, aby dojść do pewnego wniosku, przed którym uciec nie można. Tak, stało się to przed czym się broniłam. Po niespełna roku od momentu, gdy leczyłam złamane serce, to ono znów zabiło. Zaczęło żyć z myślą o kimś, dla kogoś. I tak, zakochałam się. Naprawdę się zakochałam w człowieku, który okazał się kimś ważnym dla mnie. Może kogoś to śmieszy, ale jeszcze wiem co czuję. Można być ślepym, nie dostrzegać uczuć, miłości drugiej osoby. Można nie zdawać sobie sprawy z tego, że tuż obok jest osoba, której zależy, która się stara, która chce być blisko i osoba, która walczy na wszystkie możliwe sposoby o miłość, którą już dawno powinnam mu podarować. I chociaż gubiłam się w sobie, bo uciekałam przed tym, to dziś nie mogę powiedzieć, że oszukuję siebie. Dziś jestem szczęśliwa, bo wiem, że to uczucie może przetrwać wiele.

Próbuję napisać do Ciebie list. Wyrywam kartę za kartką  bo czuję  że nic z tego nie wychodzi. Gubię się w słowach  waham się  mam pewne wątpliwości  że moje słowa kiedyś źle zostaną zinterpretowane  ale chcę  a wręcz pragnę opowiedzieć Ci tak wiele. Chciałabym  abyś wiedział coś więcej niż wiesz teraz  ale czy dobrze zrobię pokazując Ci fragment mojej przeszłości? Ty jesteś inny  nie chcesz tego poznawać  nie chcesz zagłębiać się w moje błędy  które popełniłam  bo wiesz dobrze  że sam wiele błędów popełniłeś. Nie chcesz znać mojej przeszłości  bo znasz ten ból  który niszczy wnętrze człowieka. Wiesz  jak może się skończyć  to o co się walczyło. Znasz dobrze życie i potrafisz akceptować  to co było i to co jest. I może słowa są zbyteczne w tej sekundzie  ale wiedz  że jesteś dla mnie kimś kogo potrzebowałam od dawna. Kocham Cię  pamiętaj  Kochanie.

remember_ dodano: 27 września 2013

Próbuję napisać do Ciebie list. Wyrywam kartę za kartką, bo czuję, że nic z tego nie wychodzi. Gubię się w słowach, waham się, mam pewne wątpliwości, że moje słowa kiedyś źle zostaną zinterpretowane, ale chcę, a wręcz pragnę opowiedzieć Ci tak wiele. Chciałabym, abyś wiedział coś więcej niż wiesz teraz, ale czy dobrze zrobię pokazując Ci fragment mojej przeszłości? Ty jesteś inny, nie chcesz tego poznawać, nie chcesz zagłębiać się w moje błędy, które popełniłam, bo wiesz dobrze, że sam wiele błędów popełniłeś. Nie chcesz znać mojej przeszłości, bo znasz ten ból, który niszczy wnętrze człowieka. Wiesz, jak może się skończyć, to o co się walczyło. Znasz dobrze życie i potrafisz akceptować, to co było i to co jest. I może słowa są zbyteczne w tej sekundzie, ale wiedz, że jesteś dla mnie kimś kogo potrzebowałam od dawna. Kocham Cię, pamiętaj, Kochanie.

Może i chciałabym zapomnieć o tym co się dzieje  czasami może uciec  gdzieś  gdzie jest dobrze  gdzie nie ma walki z problemami  gdzie nie trzeba się o nic martwić  ale wiem  że nie mogę. Bo muszę tu być. Muszę zostać przy Nim i udawać  że jest dobrze  kiedy tak naprawdę nic nie jest dobrze  bo życie się wcale nie układa. To co dostałam od losu znów stoi pod znakiem zapytania  a ja nie wiem co mam robić  jak postąpić  jak się zachować. Momentami chciałabym przeskoczyć ten czas  te kilka tygodni i spojrzeć na życie z innej perspektywy  ale wiem  że nie mogę. Muszę zostać i czekać. Muszę  bo chcę  muszę  bo Go kocham i nie byłabym w stanie w jednej chwili zrezygnować ze szczęścia  które dostałam w mało oczekiwanych sekundach życia.

remember_ dodano: 27 września 2013

Może i chciałabym zapomnieć o tym co się dzieje, czasami może uciec, gdzieś, gdzie jest dobrze, gdzie nie ma walki z problemami, gdzie nie trzeba się o nic martwić, ale wiem, że nie mogę. Bo muszę tu być. Muszę zostać przy Nim i udawać, że jest dobrze, kiedy tak naprawdę nic nie jest dobrze, bo życie się wcale nie układa. To co dostałam od losu znów stoi pod znakiem zapytania, a ja nie wiem co mam robić, jak postąpić, jak się zachować. Momentami chciałabym przeskoczyć ten czas, te kilka tygodni i spojrzeć na życie z innej perspektywy, ale wiem, że nie mogę. Muszę zostać i czekać. Muszę, bo chcę, muszę, bo Go kocham i nie byłabym w stanie w jednej chwili zrezygnować ze szczęścia, które dostałam w mało oczekiwanych sekundach życia.

I tak cholernie się boję następnej chwili  kolejnego jutra  niepewnego tygodnia  czy kolejnych miesięcy. Ciągle w mojej głowie pojawia się mętlik  od którego nie jestem w stanie uciec  od którego nie chcę się uwolnić. Przeraża mnie myśl odnośnie tego co będzie  jak potoczy się dalszy los. Czy będę w stanie przetrwać to co mi los szykuje? Czy uda mi się przezwyciężyć te chwile słabości  które otaczają mój umysł? Nie pozwolę sobie na to  aby ulec i odpuścić. Nie  nie teraz  nie po tym co przeszłam nie po tym co zdobyłam  ale boję się  że mój świat nagle runie  że coś się wydarzy  co odmieni to wszystko. Nie chcę iść po raz kolejny pod górkę  nie mam sił na walkę z życiem  a szczególnie z przeszłością o kolejne jutro. Przerosłoby mnie to. Poddałabym się tuż na starcie.

remember_ dodano: 26 września 2013

I tak cholernie się boję następnej chwili, kolejnego jutra, niepewnego tygodnia, czy kolejnych miesięcy. Ciągle w mojej głowie pojawia się mętlik, od którego nie jestem w stanie uciec, od którego nie chcę się uwolnić. Przeraża mnie myśl odnośnie tego co będzie, jak potoczy się dalszy los. Czy będę w stanie przetrwać to co mi los szykuje? Czy uda mi się przezwyciężyć te chwile słabości, które otaczają mój umysł? Nie pozwolę sobie na to, aby ulec i odpuścić. Nie, nie teraz, nie po tym co przeszłam,nie po tym co zdobyłam, ale boję się, że mój świat nagle runie, że coś się wydarzy, co odmieni to wszystko. Nie chcę iść po raz kolejny pod górkę, nie mam sił na walkę z życiem, a szczególnie z przeszłością o kolejne jutro. Przerosłoby mnie to. Poddałabym się tuż na starcie.

Cholera  to szczęście nie mogło pójść dobrze. Utopijna wizja świata skończyła się w momencie  kiedy odwróciłam się od wszystkich  by sprawdzić  czy ktoś będzie o mnie walczył. A teraz nikogo nie ma przy mnie  nawet ciebie. Cień uśmiechu cisnącego się z ironią na usta jest tylko swego rodzaju obroną przed złem  na które narażają mnie ludzie. Zobacz jak wiele się zmieniło. Jak dużo rzeczy my zmieniliśmy. Miało być tak pięknie  miało być tak jak powiedziałeś i tak jak to sobie wyobrażałam. I co? Wszystko się rozpadło. Rozpadło się zupełnie tak jak lustro  które upuściłam na podłogę i rozbiło się na miliony maleńkich kawałków  a każdy z nich ciągle pokazuje mi ciebie. I jest mi tak strasznie przykro  że biję pięścią w ścianę i chcę żeby bolało fizycznie  bo to mniejszy ból niż rozszarpywane serce.  dontforgot

dontforgot dodano: 25 września 2013

Cholera, to szczęście nie mogło pójść dobrze. Utopijna wizja świata skończyła się w momencie, kiedy odwróciłam się od wszystkich, by sprawdzić, czy ktoś będzie o mnie walczył. A teraz nikogo nie ma przy mnie, nawet ciebie. Cień uśmiechu cisnącego się z ironią na usta jest tylko swego rodzaju obroną przed złem, na które narażają mnie ludzie. Zobacz jak wiele się zmieniło. Jak dużo rzeczy my zmieniliśmy. Miało być tak pięknie, miało być tak jak powiedziałeś i tak jak to sobie wyobrażałam. I co? Wszystko się rozpadło. Rozpadło się zupełnie tak jak lustro, które upuściłam na podłogę i rozbiło się na miliony maleńkich kawałków, a każdy z nich ciągle pokazuje mi ciebie. I jest mi tak strasznie przykro, że biję pięścią w ścianę i chcę żeby bolało fizycznie, bo to mniejszy ból niż rozszarpywane serce. /dontforgot

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć