 |
|
Fale naszych uczuć spokojnie rozbijają się o nasze serca tworząc pełną harmonie w nas.Nasze oddechy niczym orkiestra grają nad naszymi twarzami wśród niemych słów naszych ust.Mówisz do mnie milcząc i rozumiem to bardziej niż jakiekolwiek słowa.Twój wzrok, zerwone usta, pieprzyk,dołek,delikatna skóra,zimne stopy,to wszystko przekonuje mnie jak bardzo mnie kochasz. Każdy Twój gest daje mi pewność o tym,że sens mojego życia istnieje.Splecione palce,w których chowamy całą obawę o jutro upewniają mnie, że nawet kiedy wygaśnie blask moich oczu,a krew zwolni mój powód by żyć-Twoja miłość nadal będzie tętnić tą samą siłą,a nawet większą.Wszechświat rozszerzając się rozszerzy nasze serca by mógłby pomieścić jeszcze więcej hektolitrów miłości,które nigdy się nie przeleją,ani nie wyschną.Będą oceanem bez dna.Niebezpiecznym,a zarazem spokojnym.Oceanem,na którym chcę dryfować do końca życia.
|
|
 |
|
Jeszcze czasem myśle o Nas w czasie przyszłym, że usiądziemy razem na ławce w parku, przeprosimy wzajemnie i znów będzie jak dawniej. W moim życiu, jest mnóstwo wspaniałych mi osób, nawet bardzo bliskich mi osób, lecz zazwyczaj zostawiam ich ciągle z boku. Jesteś i Byłeś najważniejszy. Kiedyś może to przeczytasz
|
|
 |
|
`wrzucam Cię do pudełka z napisem ' najważniejsze osoby mojego życia ' po czym uśmiecham się sentymentalnie do osób , które tam znajduję . nigdy nie pomyślałabym , że wszyscy mnie zostawicie gdy będę was potrzebować najbardziej .`
|
|
 |
|
„Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa... wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.”
|
|
 |
|
`mam dosyć, zręcznie jednym ruchem, przy wszystkich, do skroni przykładam Tobie chłodną lufę, teraz nie pytaj mnie czy zginiesz, tylko kurwa przypomnij sobie jak mam na imię!`
|
|
 |
|
Kocham Cię, wciąż Cię kurwa kocham ;/
|
|
 |
|
Pieprzony romeo umarł z miłości. Ja też codziennie umieram, jakoś o mnie nikt książki nie napisał.
|
|
 |
|
`
Choćbyś miała przestać spać i zesrać się żwirem, nigdy, nigdy się nie poddawaj, moja droga. Zapamiętaj to sobie, bo jeszcze nie raz będziesz płakać pod prysznicem i tak samo często będziesz musiała wyjść spod strumienia gorącej wody i żyć dalej. Nie zgub się w tym syfie.`
|
|
 |
|
Nie szukaj we mnie uczuć,serca.Moje serce to
dwie komory i dwa przedsionki,tętnice i
żyły,zniszczone,z wadą,ledwo bijące i
wspomagane przez stertę tabletek.Moje serce
to mięsień,nie wypełniony uczuciem,lecz
krwią.A serce,które utożsamia się z
posiadaniem uczuć zamarzło.Epoka lodowcowa
zapanowała w nim i nie szybko nastąpi
odwilż,o ile kiedykolwiek nastąpi.Wszelkie
próby rozbicia lodu,wszelkie promyki ciepła
zostaną w kilka chwil zgładzone.Całe piękno
wyginęło,wszędzie tylko chłód.Zamarzam od
środka,całe wnętrze pomału staję się jednym
wielkim lodowiskiem.Zima.Nie zobaczysz życia
we mnie,a w moich oczach iskier
szczęścia.Zamarzło wraz z nadzieją gdzieś w
środku.Teraz jestem tylko człowiekiem z
punktu biologicznego,trochę
poturbowanym,dużo blizn,ran,śmieszne
pieprzyki,myszka na dole pleców,wybity
kciuk.Ale żyję,funkcjonuję–jak
człowiek.Mechanicznie każdy organ wykonuję
swoją pracę,ja mechanicznie myślę:żyj.A gdzie
urok życia?Skąd czerpać radość?Po co tak być?
Czy to ma sens?Nie ma..
|
|
 |
|
Bedziesz idiotka, jezeli wrocisz do faceta, ktory nie wie czego chce. Musi sie okreslic. Ale chce zebys wiedziala, ze jestes dla mnie bardzo wazna osoba, ze nie pozwole Cie skrzywdzic, ze chce mi sie ryczec widzac Twoj bol. Storkotka.
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby on kiedyś zdał sobie sprawę, że mógł mnie mieć, a nie miał. Żeby żałował, że ja wyciągałam do niego rękę, a on jej nie dostrzegł. Chciałabym, żeby on kiedyś miał świadomość tego że stracił coś bardzo cennego.
|
|
 |
|
Pierwszy raz od rozstania przejeżdżała koło Jego domu. Popatrzyła tylko w Jego stronę, wszystkie wspomnienia wróciły, a jej oczy zaszkliły się łzami, bojąc się, że wybuchnie płaczem. przyjechała do domu, zapaliła papierosa myśląc, że to pomoże. Siadła na łóżku na którym On jeszcze niedawno siedział. A z Jej oczu popłynęły znowu łzy. Nie radzi sobie, wszystko wraca w najmniej spodziewanym momencie. Kurwa, kurwa, kurwa. Kocham Cię idioto, wracaj. /Ass
|
|
|
|