 |
|
Jutro na chwilę rozsypie się na drobny mak. Chcę abyś był wtedy przy mnie, abyś stał obok kiedy smutek będzie wyżerał mi przełyka a rozpacz odbierze zmysły. Złap mnie kiedy będę mdlała i trzymaj kiedy poczucie winy wyleje czarna farbę na drogę przede mną. Niech właśnie jutro w moim świecie zapachnie Tobą, zupełnie tak jakbyś istniał na prawdę.
|
|
 |
|
Odrywamy myśli od siebie, jakby zaległy w plastrach miodu, który przestał smakować.
|
|
 |
|
Bede odpychac od siebie tą myśl, tak długo az nie minie data ważności. Przeterminowaną będzie mi łatwiej pokonać. Zamknąc w butelce i wyrzucic w przestrzeń.
|
|
 |
|
Na wariackich papierach, bo mój spokój leży w szaleństwie.
|
|
 |
|
Gubiłam sie nocą, a za dnia otwierałam tylko oczy, by widziec gdzie idę, choc wcale mnie to nie interesowało. To mechanizm obronny. Czynności bezwarunkowe. Jak to dobrze, że nie mam wpływu na bicie serca.
|
|
 |
|
My jesteśmy normalni, tylko świat jakiś taki popierzony .
|
|
 |
|
Jeszcze tylko sny poskładam, uporzątkuje i wcisne na półke pomiędzy ksiażki. Póżniej usiąde na krawędzi twojej świaodmości i spytam czy skoczysz ze mną. Najwyższa pora przestać bać się latania.
|
|
 |
|
Telefon? Milczy.
Wciąż mam nadzieje ,że telefon zaświeci się grając moją ulubioną,melodyjną piosenkę.
Chciałabym do Pana napisać, ale brakuje mi już odwagi,
aby wyszeptać choćby słowo. Pan albo stchórzył,
albo Pan po prostu nie chce, a ja nie umiem się z tym pogodzić.
|
|
 |
|
Nigdy wcześniej nie czułam się tak jak teraz.
Cały dzień czekam. Zapomniałeś.
Nie noszę na ustach pomadki, na ciele perfum,
ani nie mam tym razem nic z damy.
|
|
 |
|
Nigdy taka nie byłam, nie wiem czemu teraz jest
inaczej. Może własnie na tym polega 'wyjątkowość
sytuacji'. Mam cel. Jest cudownie. Jeszcze tylko
muszę w to uwierzyć. Tak po prostu. 'Serce' to
brzydkie słowo. Proszę, zmień to.
|
|
 |
|
Może nareszcie przyjdzie dzień,w którym będe mogła powiedzieć 'jest dobrze',ale .. nie chcę żebyś znikał.
|
|
|
|