 |
|
abrakadabra i kurwa znikasz.
|
|
 |
|
i stwierdzam! albo On, albo zakon!
|
|
 |
|
i stwierdzam! albo On, albo zakon!
|
|
 |
|
nie spotykajmy się. ani dzisiaj. ani jutro. ani potem. to nie ma sensu.
|
|
 |
|
czasem była tak zdesperowana, że rozmawiała ze wszystkimi. byle tylko nie myśleć o nim.
|
|
 |
|
Wystarczy raz minąć Cię na ulicy i zawala się wszystko co zdążyłam odbudować od ostatniego razu...
|
|
 |
|
bo po prostu,bo ponieważ,bo nie rozumiem.
koniec,kropka.
ZNOWU twój lęk upadł na ziemię.
|
|
 |
|
Mam tylu kumpli w twoim wieku. Mogę się do nich przytulać, chodzimy do kina, rozmawiamy. Ale zawsze powtarzam sobie, że nie mogłabym być z żadnym z nich, bo jak to mówię "To jeszcze dzieci". Wiesz co gdyby połączyć ich wszystkich a na dodatek grupę przedszkolaków i tak byliby bardziej odpowiedzialni od Ciebie... Więc czemu to akurat Ty mnie przyciągasz? Mam w okół siebie tylu wspaniałych ludzi...
|
|
 |
|
A gdybyś potrafił kochać tak bardzo jak robić nadzieję, bylibyśmy idealną parą...
|
|
 |
|
a drudzy wśród zabaw ciągle się nudzą.
|
|
 |
|
pocałuj mnie jeszcze raz, tak czule jak wtedy.
|
|
 |
|
czasami mam ochotę iść w cholerę, ale nie wiem którędy.
|
|
|
|