 |
|
11:11 - to tylko przypadek.
|
|
 |
|
przepraszam za moje wybuchy. przepraszam za moje zawieszenia. za mój smutek trwający prawie ciągle. za to, że snuję się wszędzie jak swój cień. przepraszam za to, że nie umiem już się uśmiechać. że na Twój widok mam się ochotę na Ciebie rzucić jak mała dziewczynka i jak w tych wszystkich romansidłach powiedzieć Ci, że nie potrafię bez Ciebie żyć. zacząć całować jak opętana. przepraszam, że już nie daję rady. za moje poszarpane do cieniutkich nitek nerwy. za te łzy.
|
|
 |
|
To nie tego chciałam. Zawsze przysięgałam Ci, że nigdy się nie załamię. Zawsze myślałeś, że jestem silniejsza. Chyba zawiodłam. Ale kochałam Cię od samego początku.
|
|
 |
|
mur szczęścia wspiera się na fundamencie z cegiełek nieszczęść.
|
|
 |
|
paradoks. Kiedy tęsknisz za czymś, czego tak na prawdę nigdy realnie nie było.
|
|
 |
|
choćby w mojej głowie było milion myśli i tak przyćmisz każdą z nich
|
|
 |
|
weź się skocz do woźnej na parter, bo biedna nie ma czym wytrzeć podłogi.
|
|
 |
|
Jestem popieprzoną wewnętrznie masochistką, wobec czego spędzę stare lata, przesiadując samotnie w bibliotekach i podrywając pryszczatych studentów na intelekt.
|
|
 |
|
Właściwie nie boję się nieznanego. Tylko trochę szkoda mi tracić to, co znam.
|
|
 |
|
Włączyłam komputer, zrobiłam herbatę. Wyłączyłam telefon. Muszę normalnie żyć.
|
|
 |
|
Zakochałam się. Przez pomyłke.
|
|
 |
|
Dzięki mężczyznom, my - kobiety, nauczyłyśmy się tolerancji.
|
|
|
|