 |
|
przepraszam za wyrażenie, bardzo przepraszam, ale burdel mi się w mózgu robi, wielki bałagan, nieporządek.
|
|
 |
|
patrzę, jak je niesie, plecy zginają się coraz bardziej pod ciężarem, patrzę przez oczy zalane łzami. jak niesie cierpienie, które mu dałem, chociaż tak bardzo chciałem dać szczęście.
|
|
 |
|
chce choć na chwilę pozbyć się tego wielkiego niepokoju, który jest gorszy niż choroba, który jest chorobą. nic nie wiem - nawet, czemu mi źle. nawet czy będzie lepiej.
|
|
 |
|
czym mam ją kochać, jeśli sam sobie przestałem wierzyć i sam sobą pogardzam?
|
|
 |
|
I have no regrets. I wouldn't have lived my life the way I did if I was going to worry about what people were going to say.
|
|
 |
|
nie chce cię stracić - mówię przez sen, jakbym miał jakąkolwiek władze nad tą gilotyną.
|
|
 |
|
chwilami zazdroszczę im takiego codziennego, nudnego szczęścia, tylko z tego powodu, że są razem i patrzą na rośliny. ja nigdy nikomu nie umiałem dać spokoju. sobie też.
|
|
 |
|
`Wierzyliśmy w to - miłość szczenięca,
że związek zależy nie od seksu a od serca.`
|
|
 |
|
Nie zmienię świata i nie zmienię siebie nawet, chuj z tym, jebie mnie, że mnie nie rozumiesz typie, jestem trudny.
|
|
 |
|
Czasem trzeba podjąć decyzję i to jest tak potrzebne, mijają lata, gubię precyzje. Nie pamiętam, co było przedtem, czyste konto, brudne serca.
|
|
 |
|
Sam. Jestem znowu totalnie sam. Nie wierzysz we mnie, dziś wierzę w siebie.
|
|
|
|