 |
|
-Nie znam go. -Ej, młoda. Przecież to Twój były. -Widzisz, kiedyś wiedziałam o nim wszystko. W ciemno poszłabym za nim w ogień, bo byłam przekonana, że warto. Nie chodziło o to, że znałam jego ulubiony kolor czy rozmiar ciuchów. Chodziło o to, że mogłam przewidywać jego zachowania w danej sytuacji, dobrze wiedziałam co go irytuję, a co cieszy. Przecież rozumieliśmy się bez słów i był tak cholernie bliski, rozumiesz. -Więc jednak go znasz. -Już nie. Patrząc na niego, oczy poznają, serce nie. Staliśmy się sobie obcy już dawno temu. Nie wiem kim jest teraz, wiem kim był wtedy, ale to nieaktualna postać./esperer
|
|
 |
|
'wiem jak to jest gdy na niczym nie zależy
żyjesz bo żyjesz a tak naprawdę wciąż leżysz..'
|
|
 |
|
To kolejna osoba, która będzie cierpiała. Znowu smutek ogarnia, rzeczywistość dupy dała.
|
|
 |
|
Zawsze byłem sam, bo prócz mamy w domu pusto.
Szaczunek do niej mam, dziś rozumiem rzeczy mnóstwo.
|
|
 |
|
'Wylewam alkohol – nie ufam mu
Nie ufam prochom, chce się naćpać kochanie tobą
I chodzić naćpany doba za dobą
Wyczuwam twój zapach chyba na jakieś milion mil i
Mam wyjebane czy ktoś w to wierzy
Choćby to był kit to i tak jest git. '
|
|
 |
|
Wiesz to nie jest tak że próbuję gdzieś uciec
a nawet jeśli to możesz być pewna ze wrócę.
|
|
 |
|
Żadnych słów, niech to będzie chociaż minuta
a potem znów powiem Ci ze możesz mi ufać i
to nie jest tak ze już nie lubię Cię słuchać.
|
|
 |
|
Czas uciec daleko gdzieś. Gdzie mógłbyś spojrzeć na to wszystko wstecz
Dokąd pędzi ten świat? Pierdolony cyferblat.
|
|
 |
|
Nie pozwól żeby ktokolwiek mówił że jesteś nikim,
Licz tylko na siebie jeśli umiesz liczyć
Bo mimo upływu lat nadal żyjemy w dziczy.
|
|
 |
|
stało się, mam problem wiem że tego nie cofnę, niby jest dobrze ale w mojej głowie błądzę.
|
|
 |
|
ludzkie dramaty wciąż rzucają się w oczy, dbaj człowieku o to żebyś się nie stoczył.
|
|
 |
|
to w twojej głowie, w twoim sercu, w twojej duszy. sam, sam.. wybór masz. twe oczy odbiciem, a wyrazem twarz.
|
|
|
|