 |
|
jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. to musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.`
|
|
 |
|
"Gdy myślisz, że jesteś na dnie dna słyszysz pukanie od spodu"
|
|
 |
|
Tak niewiele trzeba, aby być najszczęśliwszym człowiekiem.
|
|
 |
|
wierze, że kiedyś będę na szczycie i powiem "kocham życie"
|
|
 |
|
Wiem tylko jedno, że zawsze wstanę gdy upadnę.
|
|
 |
|
Jak oddzielić nagle rozum od serca?
|
|
 |
|
dziś,gdy tylko wróciłam do domu czekał na mnie na schodach.usiadłam koło Niego,spojrzał w ziemię po czym dodał: 'ojciec znów uderzył matkę'.wiedziałam,że w tym momencie nie powinnam nic mówić,to zdarzało się tak często,że zakodowane miałam'milczeć i słuchać'.kontynuuował:' nie miałem możliwości obrony, brata nie było.a on przyprowadził do domu kolegów '.przestał mówić,złapałam Go za rękę mocno ściskając.'kurwa,zabiłbym Go,wiesz? zabił.ale mam tu dla kogo być. jesteś Ty,jest mama .ale zabiłbym Go' -wydusił z siebie.poleciały mi łzy,przytuliłam Go,wkońcu mówiąc:'dokładnie, masz tutaj dla kogo być.mama potrzebuje Cię tutaj,nie za kratami-pamiętaj.a ten skurwiel prędzej czy później sam się wykończy,uwierz mi'.wkońcu spojrzał na mnie.znowu zobaczyłam w Jego oczach łzę -tę samą,która pojawiała się przy każdej rozmowie na temat Jego bezsilności wobec ojca-tyrana. przytulił mnie mocno,szepcząc:'zostanę, dla Ciebie i mamy. kocham Cię, jak siostrę-zresztą wiesz to doskonale'. / veriolla
|
|
 |
|
obudziła się. delikatnie unosząc powieki, odgarnęła włosy spadające na jej czoło. na biodrze poczuła jego dłoń. delikatnie ją zsunąwszy, wstała z łóżka. ubrała swoją czerwoną sukienkę. do jednej z dłoni wzięła torebkę. do drugiej zaś, swój stanik który wczorajszego wieczoru, niechybnie wylądował na podłodze. stanęła na drewnianej podłodze, która na jej niekorzyść zaskrzypiała. - gdzie się wybierasz? - spytał, otwierając oczy. - muszę już iść. trochę się zasiedziałam. - odpowiedziała, ubierając swoje szpilki. - zaliczyłaś, więc możesz spadać, co? - wy, faceci jakoś nie macie względem tego skrupułów - powiedziała. ciśnienie gwałtownie się jej podniosło. - wcale nie jesteście od nas lepsze. gracie tak samo nie fair jak my. - powiedział, siadając nago na brzegu łóżka.- różnica jest taka, że wy nie potraficie płakać. wy nie musicie dopierać ubrań, zalanych czarnymi łzami. nie cierpicie z powodu nieprzespanych nocy. macie w tym wypadku przewagę. my mamy prawo do wykorzystywania.
|
|
 |
|
Serce: Mężczyzna musi mieć zielone oczy i ciemne włosy, bo tylko wtedy będzie do mnie pasował.
|
|
 |
|
Serce: Mężczyzna musi mieć zielone oczy i ciemne włosy, bo tylko wtedy będzie do mnie pasował.
|
|
 |
|
Krótka historia opowiedziana Rozumowi przy bliżej nieokreślonej sytuacji: Dziewczyna umawia się na randkę w ciemno (po krótkiej znajomości internetowej). Wchodzi na most i widzi niskiego chłopaka (nie z jej bajki), chce odwrócić się na pięcie, ale nagle olśnienie, podchodzi (nie zaszkodzi spróbować). Ostatecznie okazało się, że to był tylko kolega jej randki, a umówiony chłopak się spóźnił. Rozum skwitował to krótkim: Pamiętajcie, zawsze trzeba podchodzić !!!
|
|
|
|