może całować, ile wlezie. - tylko niech nie zapomina, że nie pokocham skurwiela, który
najpierw obiecuję wspaniałą przyszłość, a później psuję ją na kolejny
dzień głupim milczeniem, i uśmiechem do innej, z taką samą iskrą co do mnie.
Lubię Twój nos i policzki. A oczy? Są jak mój osobisty skrawek nieba. Usta? Są moim marzeniem. Dłonie? Gdy je trzymam,to chciałbym zatrzymać czas. A serce...? Chciałbym w nim mieć swoje miejsce...