 |
|
fakt, kiedyś mi się podobałeś. no ale przecież wiecznie ślepa nie będę .
|
|
 |
|
chyba za Tobą tęsknię. chyba mnie pojebało.
|
|
 |
|
- Ale dlaczego on? Jest tysiące innych... - Wiesz, pierwiastków w powietrzu też jest wiele, ale gdyby nie tlen...
|
|
 |
|
-Dlaczego Ty jesteś taka wyjątkowa? - Bo 90 % mnie to choroba psychiczna a 10 % głupota
|
|
 |
|
Przykro jest patrzeć jak ludzie zmieniają się pod wpływem innych i gubią to ciepło które kiedys emitowali.
|
|
 |
|
- bo z facetami droga pani to jest jak z psami! - czyli? - jak za nimi gonić, zawszę będą uciekać. to udowodnione. ale jak się samemu zacznie uciekać, pies natychmiast biegnie za panią.
|
|
 |
|
Trudno było stłumić żar ust, gdy w głowie szumiało od wódki.
|
|
 |
|
bo udawanie cholernie szczęśliwej przychodzi mi o wiele łatwiej niż okazywanie tego co naprawde odczuwam .
|
|
 |
|
kochaj mnie za inteligencje, poczucie humoru i wrodzoną subtelność. na moim tyłku kiedyś pojawią się rozstępy, a piersi w końcu przestaną się bronić przed grawitacją.
|
|
 |
|
- kocham Cię. - powiedział. właśnie wtedy, zatkała sobie palcami uszy. - nie ignoruj mnie! - wykrzyczał. - wcale Cię nie ignoruję tylko słucham, co ciekawego mają mi do powiedzenia moje palce.
|
|
 |
|
zaprosiłam go NA kawę. później wyszliśmy NA papierosa. skończyło się na tym, że wylądowałam NA łóżku. a on wylądował NA mnie. zaprosił mnie do siebie NA godzinę. ja, elokwentnie zostałam NA zawsze.
|
|
 |
|
w końcu zrozumiałam, że rozmawianie z Tobą o miłości to tak jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. jak rozmowa głodnego z pojedzonym. zrozumiałam, że ta konwersacja jest równie realna jak to, że łysy zajebie grzywką o chodnik.
|
|
|
|