 |
i jedyne czego pragnę, to odzyskać wiarę w to, że jeszcze nam się uda / keepyouforever
|
|
 |
- co ty bierzesz? - miłość. / keepyouforever
|
|
 |
mój błogi sen przerywa dźwięk znienawidzonej melodyjki - budzik nalega na rozstanie z łóżkiem i tą cudownie ciepłą kołdrą. wyłączam go, z 'kurwa,zamknij się' na ustach. przecieram oczy i idę do łazienki. spoglądam w lustro, poprawiając niezdarnego koka. myję się, po czym stwierdzam, że makijaż jest moim obowiązkiem - robię to dla społeczeństwa, przecież każdy nie może umrzeć na zawał. idę do kuchni mówiąc 'dzień dobry' do ścian, bo jak zwykle nikogo nie ma. parzę kawę, i siadając przy oknie obserwuję sąsiada, który od rana robi coś na podwórku. wracam do pokoju i kładąc się na łóżko mówię sama do siebie: ' no dawaj, ubieramy się '. wstaję, i podchodząc do szafy drę się na pół domu:' nie mam się w co ubrać', po czym wkładam na siebie dużą bluzę i spodnie i biorąc torbę wybiegam na autobus, w pośpiechu zakładając kurtkę. zaczynam nowy dzień - i jest trochę inny niż te kiedyś, bo w żadnej jego sekundzie nie ma Ciebie./ veriolla
|
|
 |
|
Jedyne czego pragnę, to dać mu szczęście, takie jakie On daje mi.
|
|
 |
|
tęsknota wykańcza gorzej od samej miłości, true story. / tonatyle
|
|
 |
ukleimy coś wspólnie, na przekór tym zawistnym
|
|
 |
Bo wierzę w to, że każde najmniejsze zdarzenie mające na celu rozdzielić nas jest błogosławieństwem. Tak, zdecydowanie. Miłość też jest błogosławieństwem. Kochając siebie nawzajem, pokażemy siłę, iż mimo wszystko i wbrew wszystkim damy rady razem być. Musimy / keepyouforever
|
|
 |
|
A moje modlitwa wygląda zawsze tak samo. Najpierw przepraszam za wszystko co zrobiłam o potem proszę.. Proszę o to, żebyś nie przestał mnie kochać. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
żaden mi Ciebie nie zastąpi i żadnego tak mocno nie pokocham. ale cholernie mocno potrzebuję miłości. chcę odbić się od tego wszystkiego, skreślić Cię grubą, czarną krechą, postawić wielką kropę i pójść dalej. dalej, by w końcu zacząć normalnie żyć, zostawić za sobą przeszłość, bo to co było już nie wróci, tak? / keepyouforever
|
|
 |
ciekawi mnie tylko, czy będę umiała się zaangażować na tyle, na ile bym chciała. / tonatyle
|
|
 |
a dziś? dziwi Nas trochę fakt, że bawimy się na jednej imprezie, często razem pijąc wódkę. siadamy wtedy przy barze i polewając, wspominamy jak to było gdy tak bardzo się nie cierpieliśmy. gdy zabawa na jednym podwórku była dla Nas katorgą, bo albo On dostał ode mnie kamieniem w łeb, albo ja leżałam co chwila na ziemi, bo podstawiał mi haki, czy też wywracał mnie. śmiejemy się, wspominając jak było za małolata i nie mogąc pojąć tego jakim cudem teraz dogadanie się idzie Nam całkiem dobrze. może dojrzeliśmy, może znaleźliśmy w sobie inne cechy poza tym samym chrakterem - może po prostu poczuliśmy, że wypadałoby się zachowywać jak rodzina, albo może po prostu dobrze Nam się razem wódkę pije. / veriolla
|
|
|
|