 |
|
I chodź ucieknijmy stąd,
nie chcę już oddychać tym zatrutym powietrzem!
|
|
 |
|
Boję się oddać jemu w całości. Miłość przekracza wszystkie progi mojej dojrzałości,
serce w najwyższym stanie gotowości,
przyspiesza swój rytm,
po to, by walczyć przed utratą jego bliskości
Mam dosyć życia w niepewności,
im dłużej odkładamy ważne sprawy,
czuję na plecach Twój oddech złości,
to jest pościg, za szczęściem, które
za każdą spokojną chwilę nam każe płacić bólem
|
|
 |
|
Jesteśmy blisko i się oddalamy wciąż. Który to już raz mówisz "koniec", mam tego dość. Znowu dzwonisz, wracasz i łamiesz serce. Szczerze mówiąc to już nie chcę tego więcej. Nie chcę wieczorów zmieszanych ze szczęściem i bezsensem. I mam wrażenie, że to drugie zdarzało się częściej. Oboje wiemy, że już nie ma o co walczyć. To było ostatni raz, zapomnij mnie.
|
|
 |
|
wolę kochać to co jest, a nie to czego nie ma .
|
|
 |
|
wiem co to miłość, i widziałam jak upada.
|
|
 |
|
zabawne jest to, że nikt nigdy naprawdę nie wie jak bardzo ktoś cierpi. mógłbyś stać obok kogoś kompletnie zniszczonego i nawet o tym nie wiedzieć.
|
|
 |
|
tania, błyskawiczna miłość na ruskich rejestracjach.
|
|
 |
|
są takie życzenia, których nie spełni żadna spadająca gwiazda.
|
|
 |
|
nie można się spóźnić, wiedząc, że nikt na Ciebie nie czeka.
|
|
 |
|
Nie wiem sama czemu wszystko tak wyszło.
Już nie mam sił, bo wciąż czuję Twą bliskość.
Chodź nie ma nas. nie ma szans.
Wiem wciąż mija czas, a z nim minąłeś Ty i ja.
Trudno uwierzyć, że wierzyliśmy w to wszystko,
To było kiedyś, muszę stawiać na przyszłość
Kolejna strona już wiem,
Przyszedł kolejny rozdział i pokonam go sama.
|
|
 |
|
Odezwij się czasem. Ciekawa jestem gdzie i z kim teraz
umierasz.
|
|
 |
|
To jest po prostu niesprawiedliwe. Ból jest większym problemem, niż miłość jest warta. Łapię powietrze, to świetne uczucie, ale wiesz, że boli.
|
|
|
|