 |
|
Kobiety mają subtelniejszy instynkt - wolą być zawsze ostatnią miłością mężczyzny
|
|
 |
|
ważna jest obecność , a twojej mi zabrakło
|
|
 |
|
Ale mimo wszystkich różnic mieli jedną cechę wspólną,
mianowicie - szaleli za sobą.
|
|
 |
|
Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się
z pretensjami do całego świata.
|
|
 |
|
Może dlatego jest taka, że nikt nic nie zrobił. To znaczy, nikt nie zainteresował się nią. Ale ona chyba tego nie pamięta i nie rozmyśla na ten temat. Jest jak deszcz, jak ciemność albo jak kamień, który trzeba obejść, żeby móc iść dalej
|
|
 |
|
są imiona, które się kocha,
ale i takie które się nienawidzi.
|
|
 |
|
zawsze znajdzie się taki co kocha bardziej, lecz cicho.
|
|
 |
|
lubię jak mnie krzywdzisz, kiedy boli,
jestem masochistką, lubię nią być.
kocham twoje nieobliczalne ruchy i
tygodniowe ślady twej obecności na ciele.
|
|
 |
|
Mam ochotę się z Tobą kochać , tu i teraz, pragnę Cię , zaciśnij usta , przymknij oczy , rozluźnij ciało - chodź do mnie . || nichuja [archiwalne]
|
|
 |
|
siedzieliśmy pod sklepem. 'zaraz przyjdę' - powiedział i wszedł do sklepu. siedziałam na ławce czekając na niego. chwilę później wyszedł z czerwonym frugo w ręce. 'masz długopis?' - zapytał z bananem na twarzy. 'niby po co byłby mi tu potrzebny długopis?' - zaśmiałam się. 'masz rację, głupek ze mnie' - powiedział i wrócił się do sklepu. po niecałej minucie wrócił i wręczył mi frugo. 'ja Cię frugo' - powiedział i pocałował mnie w czoło. 'serio głupek jesteś. to do tego potrzebowałeś długopisu' - powiedziałam patrząc na napis. [szyszuniaa]
|
|
 |
|
'ale obiecaj mi że pójdziesz ze mną na lodowisko jak przyjadę' - usłyszałam w słuchawce. 'no jasne, że pójdę' - śmiałam się. 'no ale pójdziemy do tego zamku co tam jest potockich i musimy iść na zakupy, i na lody, i do parku, i wgl jak przyjadę do Sanek to ulepimy bałwana' - wymieniał. 'haha ty to głupi jesteś serio. normalnie żal mi Cię' - śmiałam się jak głupia do słuchawki. 'sama jesteś głupia i musisz mnie przenocować bo ja mam plan i wgl' - mówił dalej. 'taa a mamie powiem: cześć to mój kolega, śpi tu' - śmiałam się. 'no to ją uprzedź i wgl mowie Ci bedzie fajnie. chce ten poniedziałek' - powiedział i rozłączył się. kocham tego głupka jak brata, centralnie! [szyszuniaa]
|
|
|
|