 |
wolałabym nie wiedzieć, nie widzieć, nie słyszeć. nie chcę znać prawdy. prawda boli za bardzo, prawda dotyka za mocno, nie umiem się z prawdą pogodzić.
|
|
 |
bo ja mogę nie spać, noc, dwie, dziesięć nocy, bylebyś tylko mógł zmrużyć oczy.
|
|
 |
jeszcze nie dawno sądziłam, że w życiu można kochać tylko raz i tylko w jednych oczach widzieć świat i tylko jednej osoby pragnąć przy sobie w tak rzeczywisty sposób, żeby przemierzać kilometry, dla jednego uśmiechu. ale miłość to jednak cała wiązanka uczuć, spojrzeń i blasku w oczach. cała litania imion i wszystkich nazw rozpaczy.
|
|
 |
"ludzie poruszają się po wytyczonych przez los albo przeznaczenie - obojętnie jak to nazwać - trasach. na mgnienie oka krzyżują się one z naszymi i idą dalej. bardziej niż rzadko i tylko nieliczni zostają na dłużej i chcą iść naszymi trasami. zdarzają się jednak i tacy, którzy zaistnieją wystarczająco długo i dotkną nas tak mocno, że nie pragniemy niczego innego, tylko ich zatrzymać, choćby jeszcze krótką chwilę. ale oni idą dalej..."
|
|
 |
czułam się, jakby ktoś z całej siły uderzył mnie w twarz, a ja zamiast uciec, oddać lub po chociaż przeboleć i zignorować, nadstawiam drugi policzek, byleby tylko być obok ciebie, jeszcze przez moment.
|
|
 |
twoje imię przyprawia mnie o ciarki, popatrz mi w oczy, a powinieneś dostrzec, że patrzą wzrokiem przepełnionym miłością, która zrobiłaby dla ciebie wszystko.
|
|
 |
nagle poczułam znów, tak samo, jak kiedyś, to ogromne pragnienie jego bliskości, zapachu, głosu.
|
|
 |
Gdy jesteś z kimś tak blisko,to mu ufasz.
Przestajesz się pilnować.
|
|
 |
-skoczysz ze mną na drinka? – nie. – czemu nie? –czemu nie? Bo jestem dla ciebie za ładna. Bo dziwnie wyglądasz. Bo już tutaj czuję twoje gacie. Ale głównie dlatego, że prędzej wylizałabym wysmarowany gównem zad martwego konia z AIDS niż nawet rozważyła możliwość dotknięcia twojego żylastego, zaropiałego, ohydnego, sflaczałego obrzezanego, cuchnącego, walącego łoniakami fiuta, jasne? / skins, hahh
|
|
 |
-Zajebiście chcę cię pocałować, ale nie mogę . -To czemu jebiesz mi w głowie?! -Franky przestań, mam tak samo najebane jak ty.
|
|
 |
nie masz do stracenia więcej, ponad to, co masz teraz!!!!!
|
|
 |
martwię się, uwierz że częściej się martwię.. częściej niż odpalam następną fajkę.
|
|
|
|